W ostatniej, szóstej kolejce fazy grupowej Pucharu EHF piłkarze ręczni Wisły Płock przegrali w Holstebro z duńskim Team Tvis 26:27 i odpadli z dalszych rozgrywek. A sukces był blisko. Dzień wcześniej, w drugiej parze, najsłabszy Elverum Handaball Herrer wygrał z liderem tabeli Mariborem Branik 30:27. Zwycięzca niedzielnego pojedynku miał awansować do ćwierćfinału pucharu z I miejsca. Niestety nie był to płocki zespół.
Niedzielny, ostatni mecz grupy C okazał się najważniejszy, decydujący o awansie do ćwierćfinału. Już przed spotkaniem wiadomo było, że do ćwierćfinału EHF CUP na pewno awansuje zwycięzca tego pojedynku. Płocczanie byli odpowiednio zmotywowani, by zrealizować jeden z pierwszych stawianych przed zespołem celów, czyli awansować do dalszej fazy rozgrywek europejskich. I wydawało się, że kontrolują grę, w końcu byli drużyną bardziej doświadczoną, ze znanymi w Europie nazwiskami w składzie.
Przez pierwszy kwadrans I połowy mecz był wyrównany (4:4), potem do akcji wkroczyli gospodarze, którzy w 23. min prowadzili 10:6. Jeszcze w 25. min na tablicy widniał wynik 11:7, ale po znakomitej grze Wisły w ataku i skutecznej w obronie w 28. min płocczanie objęli prowadzenie 12:11. Jednobramkową przewagę utrzymali do przerwy, dzięki znakomitej interwencji Marina Šego w ostatnich sekundach I połowy meczu.
Po przerwie Wisła momentami grała fatalnie, przegrywała dwiema bramkami, by w 49. min doprowadzić do remisu 20:20. W 51. min gospodarze prowadzili 23:20, a różnicę udało się zniwelować do wyniku 23:22 po dwóch bramkach po zabiegnięciu na koło Adama Wiśniewskiego, kiedy płocka drużyna grała w osłabieniu.
Niestety na więcej nie było stać szczypiornistów Wisły i choć w 59. min, po dwóch golach Michała Kubisztala, przegrywali oni tylko 25:26, to w ostatnich sekundach po jednej bramce rzucili Soern Hansen i ponownie Kubisztal. Jednobramkowa wygrana gospodarzy dała Duńczykom awans do ćwierćfinału pucharu EHF z I miejsca. Wisła odpadła z dalszych rozgrywek, zajmując w grupie C III pozycję.
Team Tvis Holstebro – Orlen Wisła Płock 27:26 (12:13)
Przegrana płocczan to cios także dla kibiców, którzy obserwując ostatnie minuty pojedynku, nie mogli uwierzyć, że tak doświadczony zespół może w decydującym fragmencie spotkania zagrać tak fatalnie. Raz jeszcze okazało się, że trener Lars Walther nie jest taktykiem, który z zimną krwią potrafi zmotywować zawodników i podsunąć im najlepsze rozwiązanie. W tym sezonie ta niekompetencja kosztowała Wisłę odpadnięcie z rozgrywek pucharowych. Trudno w tej sytuacji wierzyć, że dwa pozostałe cele, czyli Puchar Polski i tytuł mistrza Polski są w zasięgu naszego zespołu.
***
Teraz drużyna ma trzy tygodnie przerwy w rozgrywkach, potem wraca na parkiet w Legionowie, gdzie odbywać się będzie Final Four Pucharu Polski. Zgodnie z losowaniem, w pierwszym meczu Wisła grać będzie z Azotami Puławy (sobota 13 kwietnia godz. 15.30), w drugiej parze Chrobry Głogów spotka się z Vive Targi Kielce (godz. 18.00). Na niedzielę, godz. 14.30, zaplanowano spotkanie o III miejsce, zaś na godz. 17.00 finałowy pojedynek.
Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że w finałowym pojedynku o Puchar Polski powalczą płocczanie i kielczanie, trudno jednak przewidzieć, jaki bedzie ostateczny wynik tego spotkania. Ale prawdziwi kibice wierzą, że zwycięży ich drużyna, dlatego będą dopingować piłkarzy do ostatniego gwizdka.
***
Z Azotami w Puławach spotkała się drużyna Wisły w ostatniej kolejce Superligi. W składzie plockiej ekipy nie było czterech podstawowych zawodnikow, a i tak podopieczni trenera Larsa Walthera pokonali rywali bez większych problemów.
Tydzień po walce o Puchar Polski rozpoczną się rozgrywki play-off. Jak widać z tabeli, w rundzie ćwierćfinałowej Wisła spotka się z Pogonią Szczecin. Nie wiadomo, z jakim rywalem przyjdzie się zmierzyć Vive Kielce: z Piotrkowianinem czy Zagłębiem Lubin. Zespół z Piotrkowa Trybunalskiego zajął VIII miejsce w tabeli Superligi z doliczonymi dwoma punktami za walkowera za mecz z Wisłą Płock.
Rozstrzygnięcie zapadnie 26 marca. Na godz. 12.00 Komisja Odwoławcza przy Związku piłki Ręcznej w Polsce zaplanowała rozpatrzenie odwołania SPR Wisła Płock od decyzji Komisarza Ligi w sprawie weryfikacji wyniku meczu z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Na rozprawę zostali zaproszeni przedstawiciele obu drużyn.
Sytuacja Wisły po decyzji Komisji Odwoławczej się nie zmieni, nadal będzie ona zajmować II miejsce w tabeli i w ćwierćfinale play-off spotka się z Pogonią Szczecin. Na decyzję Komisji z niecierpliwością czekać będzie Zagłębie Lubin. W razie cofnięcia walkowera mecz Wisła – Piotrkowianin zostanie powtórzony i jego wynik jest raczej łatwy do przewidzenia. W tej sytuacji dolna część tabeli zmieni się i Piotrkowianin będzie walczył o utrzymanie, zaś Zagłębie powalczy z Vive w 1/4 finału play-off. Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze