Zakończył się strajk podopiecznych Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie – Zalesiu. Strajkujący (około 35 na 89 mieszkańców) wskazywali, że nie godzą się na wszechobecny monitoring, potrzebują dostępu do internetu i zwolnienia dyrektora Ryszarda Wardeńskiego. Tłumaczyli mediom, że „nie są bestiami”. Dzięki interwencji Ministerstwa Zdrowia, któremu podlega ośrodek, udało się dojść do porozumienia.
Osadzeni w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie - Zalesiu podjęli strajk - także głodowy, ponieważ nie godzili się na warunki życia w tym miejscu. Domagali się dymisji dyrektora Ryszarda Wardeńskiego oraz kierownika ochrony, zabiegali o dostęp do internetu, bliższe kontakty z rodziną, zniesienie zakazu wydawania czajników, wskazania miejsca na palarnię, a także zmniejszenia punktów monitoringu – był on nawet w toalecie. Jeszcze przed strajkiem zwrócono uwagę, że KOZZD jest ewidentnie przeludniony: przebywa w nim 89 osób, a projektowany był na 20 mieszkańców. – Zarządzający ośrodkiem swoim działaniem powodują zagrożenie dla naszego życia i zdrowia. Nie możemy swobodnie wychodzić na świeże powietrze, temperatura w pokojach sięga 29 stopni, gnieździmy się po sześć, siedem, nawet osiem osób, nie możemy mieć choćby telewizora – skarżyli się osadzeni. – Nie jesteśmy żadnymi bestiami, a strajk głodowy ma pokazać opinii publicznej problemy ludzi tu przebywających – zastrzegali w rozmowie z dziennikarzami.
Zgłoszone postulaty dotyczyły przede wszystkim podjęcia działań, w wyniku których osoby przebywające w ośrodku miałyby odzyskać prawo do korzystania z podstawowych codziennych potrzeb jak możliwość zrobienia sobie herbarty, dostępu do świeżego powietrza i światła, możliwości godnego korzystania z telewizora, odpowiednich warunków do udziału w terapii, przekazywania gazety z jednego pokoju do drugiego, otrzymywania paczek od innego usługodawcy niż Pocztex czy możliwości przytulenia się do dziecka, które przyjechało z daleka w odwiedziny do ojca.
Prof. Monika Płatek z wydziału prawa i administracji Uniwersytetu Warszawskiego uważała, że stawiane przez pacjentów postulaty są słuszne. – Braki, na które wskazują strajkujący, to wynik sytuacji tolerowania od lat łamania przepisów, które określają, kto może przebywać w ośrodku. Wielu z przebywających tam osób znajduje się tam nie tylko niezgodnie z ustawą, ale i pomimo uchylenia postanowienia o umieszczeniu ich tam przez Sąd Najwyższy. Gostynin jest więc w tych przypadkach miejscem, gdzie toleruje się bezprawne pozbawianie ludzi wolności. Będąc na to obojętnym, działamy także wbrew własnym interesom - powiedziała w czasie trwającego strajku.
W czasie trwania strajku dyrekcja ośrodka nie chciała odpowiadać na pytania mediów. Odsyłała do Ministerstwa Zdrowia, któremu podlega ośrodek w Gostyninie. Ministerstwo rozpoczęło rozmowy ze strajkującymi, konsultowało się też z pełnomocnikiem ds. psychiatrii. Efektem był podany do wiadomości publicznej komunikat: „Zgłoszone postulaty dotyczą przede wszystkim podjęcia działań, w wyniku których osoby te miałyby uzyskać zwiększenie swobody i obejmują żądania dotyczące zabezpieczenia socjalnego i bytowego. Niezwłocznie po analizie przekazanych postulatów 23 czerwca Ministerstwo Zdrowia podjęło rozmowy z kierownictwem, jak i pełnomocnikiem do spraw psychiatrii, celem podjęcia działań w zakresie złagodzenia zaistniałego konfliktu (…). Pierwsze rozmowy zakończyły się 24 czerwca podpisaniem protokołu przez przedstawicieli pacjentów. Niemniej jednak rozmowy będą nadal kontynuowane przez kierownictwo ośrodka z osobami w nim umieszczonymi (…)”.
Justyna Maletka z Biura Komunikacji Ministerstwa Zdrowia przekazała też wówczas, że w porozumieniu z Ministerstwem Sprawiedliwości prowadzone są prace, których celem jest przygotowanie odpowiedniej nowelizacji ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. – Jednocześnie nadal trwają starania o rozpoczęcie budowy nowego docelowego ośrodka, dlatego w projekcie wprowadzono konieczne zmiany dotyczące maksymalnych limitów środków finansowych przeznaczonych na ośrodek, tak aby zabezpieczyć środki na przeprowadzenie 3-letniej inwestycji – zapowiedziała pracownica ministerstwa.
Od wtorku 30 czerwca sytuacja w ośrodku zaczęła się stabilizować. Większość postulatów protestujących została przyjęta. Dyrektor Ryszard Wardeński pozostał na stanowisku. Uczestnicy strajku głodowego nie zostaną ukarani.
(eg)
fot. Gostynin24.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za zbrodnie które te zwierzęta popełnili to powinni dostać jeść raz na tydzień a przez cały czas tylko praca w kamieniołomach. Zwierzaki żyją jak w hotelu za pieniądze podatników. Zresztą większość z nich dawno nie powinna o dlatego kara śmierci powinna być wykonywana na takich zwierzętach które tam się trzyma
Popieram te słowa Ireny mają lepiej niż u Pana Boga za piecem. Normalny obywatel tam napewno nie jest a do tego jeszcze powiedzą że nie są potworami najlepiej to puścić to bydło luzem a ludzie niech się zamkną w domu i nie wychodzą a oni niech chodzą po wolności
W szpitalu w Kruku sa sale 8-mio osobowe,telewizor za oplata i nikt z chorych porzadnych ludzii, co dziwne nie, sprowadza telewizji. Temperatura w salach latem tez wysoka i musza wytrzymac, placa na to skladki. Natomiast najwieksi zbrodniarze przez ktorych tyle rodzin wciaz cierpi maja wieksze prawa niz porzadny pracujacy obywatel. To jest dopiero chore.
W szpitalu w Kruku sa sale 8-mio osobowe,telewizor za oplata i nikt z chorych porzadnych ludzii, co dziwne nie, sprowadza telewizji. Temperatura w salach latem tez wysoka i musza wytrzymac, placa na to skladki. Natomiast najwieksi zbrodniarze przez ktorych tyle rodzin wciaz cierpi maja wieksze prawa niz porzadny pracujacy obywatel. To jest dopiero chore.
Najlepiej wszystkich wysłać do kamieniołomów.... ludzie ...nie chce mi sie tego czytac...komentowac i pisać bzdury to potraficie.Czy ktoś z was tam był.widział ,rozmawiał z tymi ludzmi albo ich rodzinami???? Bardzo dobrze informuje sie na temat tego ośrodka ,psełdo ,Bestie.Po pierwsze nie wszyscy z tego miejsca to bestie! Jest tam tylko paru którzy popełnili zbrodnie, reszta pacjentów nie zwierząt to osoby które kiedyś popełniły przestępstwa .a nawet za tzw. Recydywa trafiły . Wielu z nich ułożyło sobie życie,mają dzieci i kochane rodziny,żyli na wolności ,niektóre osoby to już dziadki . Ten osrodek zabiera ludziom możliwość resocjalizacji,brak wiary na wyjscie,co gorsze motywacji bycia jeszcze człowiekiem ......Zanim człowieku coś napiszesz zastanów sie!!! Bo nie znasz sytuacji .Uważaj aby ktoś Ci bliski albo znajomy tam nie trafił.Oprócz kilku zbrodniarzy którzy tam przebywają i powinni wokół nas na wolności chodzi wiecej Besti i nawet nie wiesz ....
Do gościa ... cytuję ciebie
"Jest tam tylko paru którzy popełnili zbrodnie, reszta pacjentów nie zwierząt to osoby które kiedyś popełniły przestępstwa .a nawet za tzw. Recydywa trafiły . Wielu z nich ułożyło sobie życie,mają dzieci i kochane rodziny,żyli na wolności" Ale popełnili przestepstwa /zrobili komuś krzywde więc byli na cenzurowanym . Z jakiegoś powodu było podejrzenie że popełnili coś znowu .... Za nic i zupełnie bez powodu tam nie sa . Wiem że trafiaja sie wyjątki i jeden na 100 mógł znaleźć sie w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie . Bywa . Niewinne dziecko tez czasem ginie na pasach . Los . Ale 99 ma coś za uszami . I społeczenstwo nie chce ich za ściana przy swoich dzieciach . Ja też . W szpitalach za dostep do telewizora tez ludzie płacą/też sa w nie klimatyzowanych pokojach . W pierwszej kolejności pomóc pacjentom- nie więźniom ... Internet ??? Wiesz ile szkody przez net niejeden z nich by zrobił ???
Za zbrodnie które te zwierzęta popełnili to powinni dostać jeść raz na tydzień a przez cały czas tylko praca w kamieniołomach. Zwierzaki żyją jak w hotelu za pieniądze podatników. Zresztą większość z nich dawno nie powinna o dlatego kara śmierci powinna być wykonywana na takich zwierzętach które tam się trzyma
Popieram te słowa Ireny mają lepiej niż u Pana Boga za piecem. Normalny obywatel tam napewno nie jest a do tego jeszcze powiedzą że nie są potworami najlepiej to puścić to bydło luzem a ludzie niech się zamkną w domu i nie wychodzą a oni niech chodzą po wolności
W szpitalu w Kruku sa sale 8-mio osobowe,telewizor za oplata i nikt z chorych porzadnych ludzii, co dziwne nie, sprowadza telewizji. Temperatura w salach latem tez wysoka i musza wytrzymac, placa na to skladki. Natomiast najwieksi zbrodniarze przez ktorych tyle rodzin wciaz cierpi maja wieksze prawa niz porzadny pracujacy obywatel. To jest dopiero chore.