Kibice doskonale pamiętają rok 2007, gdy doszło do podzielenia Wisły Płock. Piłkarzy ręcznych miał wspierać naftowy kombinat, zaś piłkarze nożni mieli przejść na garnuszek budżetu miasta. Oczywiście obie dyscypliny czekała w perspektywie znacznie jaśniejsza, niż do tej pory przyszłość. Klub został podzielony. Dla SPR Wisły Płock zaczął się wówczas całkiem niezły czas, za to dla piłkarzy nożnych fatalny. Eksperymentalni prezesi zupełnie nieznający płockich realiów, brak jasnego systemu finansowania klubu, spadek do II ligi, konflikty z kibicami, wszystko to sprawiło, że Wisła Płock stanęła na skraju przepaści. Brakowało tylko jednego kroku do przodu…
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze