Z Dyrektorem Sportowym SPR Wisła Płock Adamem Wiśniewskim rozmawia Jola Marciniak
Kiedy czytasz w internecie opinie kibiców na temat swojej pracy i podpowiedzi co do nazwisk piłkarzy, którzy powinni przyjść do Płocka, to jakie masz odczucia? Śmiejesz się, czy odpowiadasz?
Czytam komentarze kibiców w portalach społecznościowych, choć muszę przyznać, że nie wszystkie. Jakie mam odczucia? Ponieważ jestem przekonany, że wkładam całe serce w pracę dla dobra klubu, opinii o sobie czy mojej pracy nie buduję na komentarzach. Te pozytywne nie sprawiają, że czuję się lepiej. Negatywne nie powodują, że rozpaczam. Nazwiska zawodników, które padają w komentarzach, w bardzo wielu przypadkach były już przez nas analizowane dużo wcześniej i wiemy, które kluby są zainteresowane pozyskaniem danego zawodnika lub mają już podpisany kontrakt. W przypadku informacji, że klub X podpisał kontrakt z danym zawodnikiem, wylewa się fala komentarzy, że Wisła nic nie robi i ucieka nam kolejny zawodnik. O mojej pracy najwięcej wie prezes, trenerzy czy rada nadzorcza. Wszyscy razem wiemy, jaka praca musi zostać wykonana, żeby klub z sezonu na sezon się rozwijał.
Jak wygląda proces pozyskiwania zawodnika? Trener mówi, na którą pozycję potrzebuje piłkarza, czy sam decydujesz, kto powinien zostać Nafciarzem?
Razem z trenerem ustalamy, na jakie pozycje potrzebujemy zawodników w danym sezonie. Zazwyczaj trener przedstawia zawodnikowi projekt sportowy, cele, jakie chce osiągać klub, a ja ustalam z menedżerami warunki finansowe kontraktu. Metody rozmów z zawodnikami są różne. Czasem zawodnicy przyjeżdżają do Płocka, czasem organizujemy spotkania on-line (prezes, ja, trenerzy, zawodnik, menedżer), bywa też tak, że to my jedziemy do zawodnika.
Domyślam się, że nie wygląda to tak, że składasz propozycję ciekawą finansowo, pokazujesz, jak drużyna chce zrealizować plan sportowy, a zawodnik mówi „tak” i podpisujecie kontrakt...
Chciałbym, żeby to tak wyglądało – składam ciekawą finansowo propozycję i zawodnik podpisuje kontrakt. Niestety, w przypadku naszego klubu jeszcze to tak nie działa. Jesteśmy zespołem, do którego chętnie przychodzą młodzi zawodnicy, młode talenty. W Płocku mamy bardzo dobrych trenerów, piękną halę, zaplecze, bierzemy udział w rozgrywkach europejskich, czyli wszystko, co jest potrzebne do rozwoju dla piłkarza ręcznego. W ostatnich sezonach Wisła była trampoliną dla wielu młodych piłkarzy. Dziś pracujemy nad tym, aby mieć możliwość zatrzymania tych zawodników, stabilizacji i dalszego rozwoju Wisły.
O co przede wszystkim pytają zawodnicy zainteresowani podpisaniem kontraktu z płockim klubem?
Pytań jest dużo. Oprócz tych sportowych zawodnicy pytają m.in. o szkołę/przedszkole międzynarodowe z językiem angielskim dla ich dzieci, dodatkowe zajęcia w języku angielskim dla dzieci, o miasto, mieszkanie lub dom, jedzenie/restauracje tematyczne, czy w pobliżu jest lotnisko, czy klub podczas wyjazdów zawodników organizuje wspólne spędzanie czasu dla rodzin zawodników, a także o bezpieczeństwo w mieście.
Czy inaczej – chodzi o składane propozycje finansowe i nie tylko – podchodzi się do zawodnika topowego, a inaczej do gracza średniej klasy?
Składana przez klub propozycja finansowa powinna być adekwatna do jakości zawodnika. Na to, na jakiej wartości finalnie kończy się propozycja, ma wpływ wiele czynników, ale nie chciałbym tutaj zdradzać zaplecza negocjacji (śmiech). Rozmawiamy z zawodnikami, którzy w bliższej bądź dalszej perspektywie pozwolą nam uczynić krok do przodu w rozwoju drużyny. Chciałbym dodać, że dla mnie zawodnicy, którzy obecnie są w Wiśle, są najlepszymi zawodnikami.
Jaki wpływ na decyzję zawodnika mają członkowie rodziny, głównie żony?
Jak to w życiu bywa, żony/dziewczyny mają duży wpływ na wybór klubu przez zawodnika.
Który transfer jest twoim największym sukcesem, a który największą porażką?
Nie chcę wymieniać nazwisk zawodników – który był dobrym, a który złym transferem.
Ostatnie dni przyniosły dobre wiadomości o przedłużonych kontraktach. Znamy dwa nazwiska, a czy będą następne dobre wieści?
Klub ogłosił już kilka nazwisk i jeszcze w najbliższym czasie ogłosimy nazwiska zawodników, którzy będą reprezentować klub w sezonie 2024/2025.
Czy kiedy na rynku pojawia się nazwisko typu Magnus Rod i pada nazwa naszego klubu, oznacza to, że byliśmy zainteresowani zawodnikiem, czy to tylko zasłona dymna?
Nie mogę zdradzać nazwisk zawodników, z którymi prowadziliśmy i prowadzimy rozmowy. Ale jak mówi przysłowie, w każdej plotce jest ziarno prawdy.
Co z Kosuke Yasuhirą? Jak długo będzie na wypożyczeniu? Czy wiecie coś więcej o jego dalszym wypożyczeniu do klubu z Arabii Saudyjskiej i jaka będzie jego przyszłość w następnym sezonie?
Kosuke najprawdopodobniej będzie wypożyczony do innego zespołu.
Może mógłbyś zdradzić jakieś konkretne nazwiska piłkarzy, o których się staraliśmy, ale nie wygraliśmy, niestety, wyścigu o nich. Jakie są główne powody takiej porażki?
Niestety, nie mogę zdradzić nazwisk zawodników, z którymi rozmawialiśmy i rozmawiamy. Mogłoby nam to zaszkodzić w dalszych rozmowach, które prowadzimy, i byłoby to bardzo nieprofesjonalne. Nigdy nie jest tak, że Wisła jest jedynym zespołem, z którym zawodnicy rozmawiają. Walczymy o zawodników z najlepszymi zespołami na świecie. Przed nami jest jeszcze dużo pracy do wykonania.
Dziękuję za rozmowę i życzę klubowi jak najwięcej wygranych wyścigów o zawodników.
Ja również w Nowym Roku życzę wszystkim Nafciarzom samych sukcesów sportowych.
Fot. Mateusz Wawrzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze