– Trener Piotr Przybecki dostał ode mnie cztery propozycje następców Dimitra Żytnikowa. Szybko dokonał wyboru. Postawił na 26-letniego Nemanję Obradovića, z którym na początku roku podpisaliśmy kontrakt – wyjaśnia prezes SPR Wisły Płock Artur Zieliński.
Wraz z końcem sezonu Płock opuszcza rozgrywający Dimitri Żytnikow, który zasili szeregi węgierskiego Pick Szeged. Poszukiwania jego następcy rozpoczęły się niemal od chwili, gdy do klubu dotarła wiadomość o odejściu rosyjskiego zawodnika.
– Kontrakt z Nemanją Obradovićem podpisaliśmy pod koniec roku, po tym jak trener Piotr Przybecki z czterech przedstawionych z mojej strony propozycji wybrał właśnie 26-letniego Serba. Zawodnik przyjechał do Płocka w grudniu, przeszedł badania medyczne i podpisał kontrakt na dwa lata z możliwością przedłużenia na rok, jeśli klub będzie zadowolony z jego postawy – tłumaczy Artur Zieliński.
Zdaniem prezesa jest to zawodnik kompletny, doskonale spisujący się w ataku, z wielką siłą w dłoniach i w obronie, której powinien być filarem. Może też grać na pozycji kołowego.
– Na naszych stronach internetowych jest już filmik, na którym można zobaczyć i ocenić umiejętności nowego Nafciarza. Jestem przekonany, że jego cechy charakteru i warunki fizyczne (200 cm/115 kg) odpowiadają trenerowi, który wcześniej obserwował go w akcji. Na pewno ma ogromny potencjał, potrafi przeczytać grę i rzucić bramkę. Cieszę się, że dokonaliśmy tego wyboru – zapewnił Zieliński.
Na koniec sezonu z drużyny Orlen Wisły do Paris Saint Germain odchodzi bramkarz, Hiszpan Rodrigo Corrales. – Na tę pozycję także już dokonaliśmy wyboru. Jeszcze w styczniu powinniśmy ogłosić nazwisko zawodnika, który w lipcu dołączy do drużyny – obiecał Artur Zieliński.
Nemanja Obradović jest teraz zawodnikiem Metalurga Skopje, drużyny prowadzonej przez trenera Lina Cervara. W jej barwach w tym sezonie Ligi Mistrzów strzelił 45 bramek. W poprzednich sezonach bronił barw między innymi RK Metaloplastika Sabac i francuskiego Valence Handball. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze