Kibice już przed meczem przeczuwali, że Orlen Wisła pokona rywali i zdobędzie kolejne dwa punkty w Superlidze. Podopieczni trenera Manolo Cadenasa wykonali swoje zadanie – wygrali mecz w Opolu i nadal zajmują II miejsce w tabeli.
Trudno mówić o tym spotkaniu więcej niż to, że się odbyło. Zgodnie z oczekiwaniami płocczanie szybko objęli prowadzenie i nie oddali go do końca. Od początku pojedynku wygrywali i było pewne, że niespodzianki nie będzie, choć momentami gospodarze sprawiali wicemistrzowi Polski sporo kłopotów, dotrzymując kroku.
Najskuteczniejszym zawodnikiem, dzięki doskonałej grze w II połowie, był Michał Daszek. Skrzydłowy na Euro występował z imponującą brodą, w polskiej lidze już bez niej i wydawało się, że goląc zarost, stracił też swoją moc. Na szczęście spotkanie w Opolu pokazało, że przypomniał sobie, po co wychodzi na boisko i aż osiem razy pokonał bramkarzy gospodarzy.
Końcówka wbrew oczekiwaniom nie była nerwowa, płocczanie kilka minut przed końcem pojedynku wypracowali sobie sporą przewagę i wygrali pojedynek, dopisując do swojego konta dwa punkty.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze