Zwykle na koniec sezonu następuje rekonstrukcja drużyny. Bez względu na to, czy zespół spadł z ligi, czy awansował, jedni przychodzą, drudzy odchodzą. Tak samo będzie teraz. W najbliższych dniach i tygodniach będziemy bombardowani informacjami o zmianach w składzie drużyny Wisły – teraz już ekstraklasowej.
Na konferencji prasowej, która odbyła się wkrótce po zakończeniu finałowego meczu barażowego, trener Mariusz Misiura zabrał głos i poruszył kilka ważnych, jego zdaniem, tematów. Między innymi zaapelował do zarządu klubu, aby Wisła absolutnie nie wypuszczała z Płocka aktualnego kapitana, Łukasza Sekulskiego.
Sekulski urodził się w Płocku i jest wychowankiem Wisły, gdzie grał w drużynach młodszych roczników. Niebiesko-biało-niebieskie barwy reprezentował do końca sezonu 2013/2014, ale w tym czasie zaliczył półroczne wypożyczenie do Rakowa Częstochowa.
Po raz drugi podpisał kontrakt z Wisłą i rozpoczął grę dla płockiego klubu od sezonu 2021/2022. Łącznie dla Nafciarzy rozegrał 215 spotkań, w których zapisał na swoim koncie 63 bramki oraz 16 asyst. Tylko w tym jednym sezonie – w 1. lidze – 12 razy trafił do siatki i zaliczył trzy ostatnie podania.
- Nigdy nie pracowałem z kapitanem tak świetnym jak Łukasz Sekulski. Nie mogę więcej zdradzić, ale dbajcie o niego. Miał duży wpływ na to, aby scalić grupę. Łukasz w tym wszystkim był kluczowy. Doceńcie tak świetnego człowieka, za żadne skarby nie pozwólcie mu odejść – zaapelował trener Mariusz Misiura.
Reklama
Na razie nie słychać, aby Łukasz miał opuścić Wisłę – jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku. Mało prawdopodobne, żeby klub chciał pozbyć się zawodnika, którego wpływ na awans do Ekstraklasy był bardzo duży.
Faktem jest, że Łukasz ma 34 lata, co może nie jest dla piłkarza wiekiem zaawansowanym, ale z jakiegoś powodu trener Misiura ten temat rozpoczął. Wszyscy pamiętamy, że kontrakt zawodnika miał wygasnąć po tym sezonie, ale w marcu został przedłużony na kolejny rok, z możliwością dalszego przedłużenia na następny.
Na razie tylko sygnalizujemy sprawę, nie uprzedzając działań klubu. Pewnie wkrótce się wyjaśni, czy Łukasz Sekulski wypełni kontrakt, czy też zdecyduje się na inną opcję.
Byłoby dziwne, gdyby tuż po awansie, który był jego udziałem, zamierzał zmieniać barwy klubowe. Jest jednym z ważniejszych idoli dla młodych płockich piłkarzy, którzy – tak jak kiedyś on sam – starają się być coraz lepsi, by w przyszłości zagrać w seniorskim zespole.
Oby nadal mieli z kogo brać przykład, bo liczba wychowanków w drużynie nie jest duża.
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze