Reklama

Czy Michał Daszek pojedzie na zgrupowanie kadry narodowej?

12/12/2019 08:37

– 16 grudnia lekarze zadecydują, czy będę mógł pojechać na zgrupowanie kadry narodowej. Co prawda przeszedłem już rehabilitację, teraz trenuję indywidualnie, ale nie jestem gotowy do wyjścia na parkiet i rywalizacji z najlepszymi zawodnikami z Europy. Potrzebuję gry kontaktowej, treningu z drużyną – powiedział skrzydłowy Orlen Wisły, Michał Daszek.

Po zakończeniu rozgrywek sezonu 2018/2019 Michał Daszek otrzymał wyniki przeprowadzonego wcześniej rezonansu magnetycznego, które wykazały konieczność przeprowadzenia operacji prawego barku. Badanie wykonano, ponieważ ból poważnie przeszkadzał zawodnikowi w treningach oraz meczach.
Operacja została wykonana 11 czerwca, a już w połowie lipca, po zdjęciu temblaka, Daszek rozpoczął rehabilitację. – Przez ostatnich pięć miesięcy biegałem, chodziłem na siłownię, miałem też indywidualne treningi z piłką. Ale nie trenowałem z drużyną, nie brałem udziału w żadnej grze kontaktowej. Nie mam pojęcia, czy jestem gotowy na to, by pojechać na zgrupowanie do Cetniewa – tłumaczy zawodnik.
Decyzję o tym, kiedy Michał Daszek będzie mógł wrócić do gry, podejmą lekarze 16 grudnia. Na ten dzień zaplanowane zostały badania i wydanie decyzji. – Nie wiem, jaką decyzję podejmą lekarze, czy pozwolą mi tak od razu wejść na parkiet i walczyć jak równy z równym z najlepszymi piłkarzami Europy. Bardzo bym chciał założyć reprezentacyjną koszulkę i pomóc kolegom w meczach, ale nie wiem, jak zareaguje mój cały organizm. Tydzień w Cetniewie to za mało, żeby jechać na mistrzostwa Europy i być do nich w stu procentach przygotowanym – mówi skrzydłowy Orlen Wisły.
Gra w reprezentacji to marzenie każdego zawodnika, ale zdrowego. Tymczasem nie wiadomo, jaki będzie efekt wyjścia na parkiet i ostrej walki. Piłka ręczna to gra kontaktowa, dla twardych ludzi.
Udziału Michała Daszka w zgrupowaniu w Cetniewie nie potwierdził klub. – Naszym zdaniem Michał jeszcze nie jest gotowy na rywalizację z najlepszymi w Europie. Wysiłek może osłabić organizm. Jesteśmy pełni obaw, czy taki nagły powrót do gry kontaktowej nie spowoduje kolejnej kontuzji. Chcemy, żeby Michał w spokoju, w odpowiednim tempie, doszedł do pełnej sprawności i żeby nic się nie stało – twierdzi dyrektor sportowy Orlen Wisły Płock Adam Wiśniewski.
Po tak poważnej operacji zawodnik musi przejść całą rehabilitację, a potem potrzebne mu są trzy, cztery tygodnie, by przygotować się do gry kontaktowej. Na to przed mistrzostwami Europy nie będzie czasu.
Wiele wskazuje na to, że Michał Daszek do treningu z drużyną przystąpi po przerwie świątecznej. Do składu wróci natomiast po wznowieniu rozgrywek w lutym 2020 roku.

Jol.
fot. D. Ossowski

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości