Na festiwalu polskich filmów fabularnych w Gdyni wystąpiła aż w czterech prezentowanych tam tytułach. Niewielkie, ale znaczące role sprawiły, że jest rozpoznawalna.
Lubi ją kamera i widownia seriali Na dobre i na złe, Samo życie. Stąd zaproszenia od reżyserów – Macieja Ślesickiego (Show) Jana Jakuba Kolskiego (Pornografia), udział w filmie Jerzego Stuhra Pogoda na jutro. Płocczanie zauważyli świetny epizod Grażyny Zielińskiej w filmie Ryszarda Zatorskiego Nigdy w życiu. W walentynkowy wieczór wszystkie seanse w kinie Przedwiośnie gromadziły komplet publiczności.
Zatelefonowano do mnie, że mam epizod do zagrania w filmie według popularnej książki Katarzyny Grocholi. Zgodziłam się, ale z tego powodu musiałam przerwać wakacje nad morzem. Mąż zawiózł mnie w lipcu, w upale, na zdjęcia. Zachwyciłam się miejscem, w którym kręciliśmy. Piękny pejzaż, rzeka. Chciało się tam zostać dłużej. Po zakończeniu zdjęć wróciliśmy jednak nad Bałtyk, wyjątkowo łaskawy i słoneczny minionego roku – wspomina Grażyna Zielińska. Bardzo sobie też cenie opinię scenarzystki Ilony Łepkowskiej, która skomplementowała jej filmowy epizod w Nigdy w życiu.
Nie łatwo jest pogodzić etat w teatrze płockim z pracą w filmie. Bywa, że reżyser chce obsadzić panią Grażynę w kolejnej sztuce, trwają próby, a tu trzeba jechać na zdjęcia. Na szczęście takich dramatycznych wyborów jest niewiele i aktorka stara się nie zawieść płockiej widowni.
Grażynę Zielińską zobaczymy już 19 marca (na małej scenie) w sztuce Zbigniewa Jerzyny, współczesnego poety i dramaturga. To opowieść o kryzysie małżeństwa. Partnerem Zielińskiej jest Jerzy Wieczorek.
(lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze