Od falstartu w Pucharze Polski rozpoczęła sezon Wisła Płock. W 1/32 finału, przed własną publicznością drużyna Marcina Kaczmarka została wyeliminowana przez Bytovię Bytów. – U nas nic się nie zmieniło, nadal walczymy o awans do Ekstraklasy. Zwykle początki mieliśmy trudne, ale czas działa na naszą korzyść i mam nadzieję, że tym razem zrealizujemy zadanie – powiedział prezes klubu, Jacek Kruszewski. Okres przygotowawczy piłkarze Wisły rozpoczęli 29 czerwca. W pierwszym spotkaniu kontrolnym ulegli Legionovii 0:1, a potem pojechali na zgrupowanie do Prusimia, gdzie zremisowali z Wartą Poznań 1:1 i pokonali 2:0 Bytovię Bytów. W ostatnim sparingu ulegli 0:1 Olimpii Grudziądz, a w pierwszym oficjalnym meczu, 1/32 Pucharu Polski, 1:2 z Bytovią. Wyniki spotkań kontrolnych nie były dla sztabu szkoleniowego najważniejsze. – Czas działa na naszą korzyść. Początek sezonu mamy słaby, ale z każdym meczem powinno być lepiej i ostatecznie na pewno włączymy się do walki o Ekstraklasę. Z naszej strony nie będzie żadnych nerwowych ruchów, bo drużyna musi się zrozumieć, poznać, a to wymaga czasu. Z zespołu odszedł między innymi lider drużyny, Jacek Góralski. To duża strata, ale taka jest kolej rzeczy – dodał prezes Kruszewski. Obecny sztab, czyli zarząd klubu i szkoleniowcy, prowadzi drużynę trzeci sezon. Dwa lata temu Wisła awansowała do I ligi, a przed rokiem zajęła VII, najwyższe miejsce wśród beniaminków, poprzedni sezon zakończyła na III miejscu w tabeli. – Co roku jest progres, więc teraz powinniśmy wreszcie wejść do najwyższej klasy rozgrywkowej. Naszym zadaniem jest zwyciężać w każdym meczu, ale nikt nie mówi: Ekstraklasa albo śmierć. Będziemy chcieli awansować, ale jak się nie uda, to klub nadal będzie działał. W 2017 roku będziemy świętować 70-lecie klubu, dobrze byłoby w tym czasie grać z najlepszymi w kraju – zapewnia. Po sezonie odeszło z Wisły ośmiu zawodników. Klub opuści jeszcze Fabian Hiszpański, wychowanek, który przeszedł do Podbeskidzia Bielsko Biała.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze