Zwycięstwo Wisły 1:0 nad Rozwojem Katowice przybliżyło zespół Marcina Kaczmarka do Ekstraklasy. Z walki prawdopodobnie odpadli piłkarze Zawiszy Bydgoszcz, którzy przegrali na swoim boisku z Olimpią Grudziądz. Arka ma 11, a Wisła 10 pkt. przewagi nad trzecią ekipą w tabeli I ligi.
Spotkanie 26. kolejki I ligi w Płocku dostarczyło kibicom wielu emocji. Nie zabrakło niesamowitych akcji, strzałów na bramkę (niestety w słupek), walki i… żółtych kartek. Płocczanie zostali cztery razy upomnieni przez sędziego Pawła Pskita z Łodzi. Trzech z nich: Bartłomiej Sielewski, Maksymilian Rogalski i Mikołaj Lebedyński nie wystąpi w najbliższym, sobotnim pojedynku z Bytovią w Bytowie.
Mecz z Rozwojem powinien zakończyć się wyższym wynikiem. Ze strony Wisły piłka aż dwukrotnie odbijała się od słupków, a akcji, po których mogły paść bramki, było znacznie więcej. W zespole Rozwoju mógł się podobać doświadczony Adam Czerkas, który co i raz szarżował na bramkę Seweryna Kiełpina, ale nie zdołał pokonać płockiego bramkarza.
Do 64. min spotkania mimo licznych akcji na tablicy był bezbramkowy remis. Jedyny w tym meczu gol padł z rzutu karnego. Sędzia dopatrzył się faulu na Lebedyńskim i wskazał na jedenastkę, którą na bramkę zamienił Damian Piotrowski.
Oczywiście to nie była ostatnia akcja w meczu. Płocczanie mogli jeszcze podwyższyć wynik, niestety nie udało się im umieścić piłki w siatce. Mimo minimalnego zwycięstwa, po dwóch kolejnych remisach, piłkarze Wisły schodzili z murawy zadowoleni, a kibice nagrodzili ich trud oklaskami.
Tego samego dnia Arka pokonała na swoim boisku GKS Bełchatów, zaś w sobotę trzecia drużyna tabeli, Zawisza Bydgoszcz, przegrała na własnym boisku z Bytovią Bytów, dzięki czemu ma teraz stratę 10 pkt. do II, premiowanego awansem miejsca w tabeli.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze