Poważne konsekwencje czekają 24-letniego mieszkańca powiatu płockiego, który doprowadził do groźnego zdarzenia drogowego na DK- 60 w m. Świerczynek, gm. Drobin. Przypomnijmy, że pijany kierowca osobówki zjechał ze swojego pasa ruchu i uderzył w nadjeżdżającą scanię. Okazało się, że sprawca miał nie tylko dwa promile alkoholu we krwi ale też sądowy zakaz kierowania pojazdem. Ale to jeszcze nie wszystko...
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 10 marca na drodze krajowej nr 60 w Świerczynku.
- Policjanci wstępnie ustalili, że 24-latek kierujący Alfą Romeo najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z ciężarową Scanią, którą kierował 45-latek. Na szczęście, nikt nie doznał poważnych obrażeń – mówi podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe. Przez wiele godzin były też utrudnienia w ruchu. Podczas wykonywanych czynności mundurowi szybko ustalili, że kierowca osobówki w ogóle nie powinien kierować pojazdem.
- Mężczyzna miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie i posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a samochód, którym się poruszał, nie miał przeglądu technicznego oraz ubezpieczenia – informuje Komenda Miejska Policji w Płocku.
Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, a o braku polisy OC poinformowali Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Nietrzeźwy 24-letni mieszkaniec powiatu płockiego został zatrzymany w policyjnym areszcie.
Policjanci z Drobina wdrożyli postępowanie przyspieszone, dzięki czemu mężczyzna został doprowadzony do sądu, gdzie odpowiadał za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i w sądowym zakazie.
Sąd Rejonowy w Sierpcu orzekł wobec kierującego karę jednego roku pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 10 tysięcy złotych. Dodatkowo sąd nałożył na mężczyznę dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Wyrok nie jest prawomocny.
- Obecnie okoliczności oraz przebieg zdarzenia drogowego, w którym uczestniczył 24-latek, są przedmiotem policyjnego postępowania – zaznacza podkom. Monika Jakubowska.
Jak podaje, mężczyzna musi się również liczyć z konsekwencjami braku ważnej polisy. To oznacza wysokie kary finansowe nakładane przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG).
- Dodatkowo, jeśli kierowca bez OC spowoduje wypadek, UFG wypłaci odszkodowanie poszkodowanym, ale następnie będzie dochodzić zwrotu kosztów od sprawcy. Może to oznaczać konieczność spłaty nawet kilkuset tysięcy złotych – tłumaczy policjantka.
Czy tak surowe konsekwencje, które czekają sprawcę wypadku w Świerczynku będą ostrzeżeniem dla innych kierowców?
fot. KMP w Płocku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak się wypowiedziała parafialna policjantka, to musi tak być ! Sprawca świętojebliwy wioskowy dureń bedzie przeniesiony na najbliższe pole biwakowe, czy na inną parafię ?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jak się wypowiedziała parafialna policjantka, to musi tak być ! Sprawca świętojebliwy wioskowy dureń bedzie przeniesiony na najbliższe pole biwakowe, czy na inną parafię ?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.