Zawsze lubimy rozmawiać z płocczanami na temat tego, w jaki sposób spędzają święta i dni takie jak andrzejki czy karnawał. Dlatego też tym razem postanowiliśmy zapytać o dzień, który w tym roku przypada w piątek, 14 lutego – walentynki, czyli święto zakochanych. Od dłuższego czasu jesteśmy bowiem bombardowani przede wszystkim walentynkowymi reklamami, promocjami, wydarzeniami. A co na ten temat sądzą płocczanie?
Trochę legend
Już tradycyjnie na początek mamy trochę historii. Walentynki nie zawsze miały komercyjny charakter. Może nie wszyscy wiedzą, że ich pierwowzorem był zwyczaj obchodzony już w starożytności. 14 lutego świętowano tam Dzień Płodności i Małżeństwa. I to właśnie w starożytnym Rzymie żył patron tego dnia – święty Walenty.
Ówcześnie panujący cesarz Klaudiusz II Gocki zakazał zawierania małżeństw młodym chłopcom. Walenty, który był biskupem, złamał ten zakaz i potajemnie udzielał ślubów, za co został wtrącony do więzienia. Tam poznał i uzdrowił ze ślepoty córkę więziennego strażnika, a później udzielił jej ślubu, za co został skazany na śmierć. Na pożegnanie zostawił dziewczynie list, który podpisał: „Od Twojego Walentego” – była to tak jakby pierwsza walentynka.
Co prawda jest to jedna z kilku wersji wydarzeń, ponieważ wokół postaci Walentego narodziło się sporo legend. Niektórzy twierdzą na przykład, że nie był on duchownym, a młodym chrześcijaninem, który sprzeciwiał się uciskaniu swoich współwyznawców. Jedno jest pewne – od tamtej pory stał się patronem zakochanych.
Jedni świętują, a drudzy…
Czym obecnie jest dla nas to święto? Nietrudno zauważyć, że w tym temacie niektórzy zachowują obojętność, a inni natomiast popadają ze skrajności w skrajność. Nadmierna komercjalizacja walentynek spowodowała niechęć do tego dnia u wielu osób, nie tylko tych, którzy są samotni. – Wszędzie serca, zestawy i pakiety dla dwojga. Za dużo tej słodyczy i udawanego romantyzmu. Tak jakby nie można było pójść na kolację we dwoje innego dnia – mówi Marcin, student.

Joanna Biała
fot. www.pixabay.com
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze