Zakończył się pierwszy cykl koncertów organizowanych w ramach tegorocznej edycji Festiwalu Chopiniana. W opactwie pobenedyktyńskim publiczność przez trzy dni słuchała muzyki Chopina i jego następców, których także inspirowała forma nokturnu. – Nie chcemy zmęczyć słuchacza wyłącznie graniem Chopina. Ci, którzy uwielbiają Chopina, za chwilę mają świetną okazję do słuchania wykonań jego utworów na Konkursie Chopinowskim, który zaczyna się 1 października. Myślę, że Chopina trzeba starannie dawkować, żeby nie zatracić poczucia jego wyjątkowości. Taki jest nasz cel – powiedział Lech Dzierżanowski, dyrektor programowy Festiwalu organizowanego przez Mazowiecki Instytut Kultury.
Chopiniana rozpoczęła się od Wariacji Goldbergowskich Bacha w transkrypcji na trio smyczkowe w świetnym wykonaniu Canone AllUnisono w składzie: Magdalena Szczepankowska – skrzypce, Damian Kułakowski – altówka, Piotr Hausenplas – wiolonczela. – Utwór został napisany na klawesyn, ale funkcjonuje w układzie na smyczki. Bach jest dla mnie tak uniwersalnym kompozytorem, że grany na każdym zestawie instrumentów brzmi dobrze. Bo to jest kompozytor „ponadinstrumentalny”. Oczywiście czerpiemy z wykonań na fortepian, na klawesyn, słuchamy różnych rzeczy – mówiła przed koncertem Magdalena Szczepanowska. W nastroju nokturnu i nocy pozostawała poezja czytana przez aktorów Dariusza Jakubowskiego i Adama Woronowicza.
W niedzielę publiczność oklaskiwała premierę i kolejnych wykonawców: wiolonczelistę Marcina Zdunika i pianistę Aleksandra Dębicza. Duet improwizował na temat nokturnów Chopina. Intencją młodych muzyków było odtworzenie próby Chopina i wiolonczelisty Augusta Franchomme’a. Wiadomo, że obaj wspólnie pracowali, m.in. nad Sonatą g-moll op. 65. Koncert został przyjęty owacyjnie, a wykonawcy musieli bisować. W przeddzień nokturny dedykowane przez Chopina Jane Stirling znalazły doskonałą wykonawczynię w pianistce Ewie Pobłockiej, która zagrała także nokturny skomponowane przez następców Chopina – Griega, Skriabina, Gabriela Fauré i pochodzący już z XX wieku utwór amerykańskiego kompozytora Samuela Barbera dedykowany twórcy nokturnu – Johnowi Fieldowi. – Mniej więcej połowa czasu na Festiwalu Chopiniana jest poświęcona samemu Chopinowi, jednak staramy się go pokazać także w innym kontekście. Będzie koncert, w którym posłuchamy jego rówieśników: Schumanna i Liszta. W koncercie Ewy Pobłockiej zobaczymy, jak z nokturnów Chopina wyrastają późniejsze nokturny Griega i Barbera. Koncert rozpoczynający festiwal i koncert finałowy obejdą się w ogóle bez Chopina, ponieważ chcemy pokazać, od czego Chopin, który uważał Bacha za absolutny wzór i swoim uczniom zalecał granie preludiów i fug, wyszedł. Na końcu wrócimy do nocy i klasyków, gdy jeszcze nie było nokturnów, ale były serenady – powiedział Lech Dzierżanowski. Na kolejne festiwalowe koncerty organizatorzy zapraszają 19 i 20 września. Lena Szatkowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze