Po wydarzeniach sierpniowych 1980 roku w Polsce równolegle rozwijały się trzy związki rolnicze: Solidarność Wiejska w Radomskiem, Solidarność Chłopska na Ziemi Dobrzyńskiej i Kujawach oraz Związek Zawodowy Producentów Rolnych Mazowsze. 19 grudnia 1980 r. w Warszawie przedstawiciele tych związków podpisali wspólny statut. W ten sposób powstał rolniczy Krajowy Komitet Założycielski NSZZ „Solidarność”. 6 stycznia 1981 r. Lech Wałęsa zaproponował, aby związek ostatecznie przyjął kompromisową nazwę Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Tak też się stało.Solidarnościowy zryw nie ominął w regionie płockim tych, co „żywią i bronią”. Zdaniem Marii Stępniak, sekretarza NSZZ RI „Solidarność” w latach 1980-1981, potrzeba stworzenia w Płocku i okolicach chłopskiej „S”, zrodziła się 2 czerwca 1979 r. na Placu Zwycięstwa w Warszawie, podczas słynnej homilii Ojca Świętego Jana Paweł II o odnowieniu oblicza „tej ziemi”: – Przełomem w działalności rolniczego związku był strajk w Bydgoszczy, w którym uczestniczyli przedstawiciele Ziemi Płockiej. Rolnicy podczas rozmów z delegacją rządową żądali stworzenia możliwości rejestracji związku. 1 marca 1981 r. w Teatrze Płockim odbył się Zjazd Wyborczy NSZZ RI „Solidarność”, wspierany organizacyjnie przez wiceprzewodniczącego Wiesława Łęczyckiego z „S” Regionu Płockiego. Uczestniczyło w nim 212 delegatów, reprezentujących 30 istniejące koła terenowe „S” – wspomina Maria Stępniak.
Funkcję przewodniczącego delegaci w glosowaniu powierzyli 32-letniemu Markowi Krzywickiemu, inżynierowi ogrodnikowi z Topoli Królewskiej koło Łęczycy). Poza tym w skład zarządu weszli: wiceprzewodniczący Andrzej Florczak z Kutna, Andrzej Balcerzak z Suchodębia, Janusz Puternicki z Gąbina, Andrzej Furmanek, Stanisław Sosnowski z Czyżewa, Zygmunt Grabarczyk z Łęczycy, Jerzy Lendzion oraz Tadeusz Lendzion z Gąbina, Włodzimierz Łykowski z Sannik), Jerzy Kaźmierczak z Kiernozi, Bogusław Szewczyk z Lubikowa, Jan Jóźwiak ze Stefanowa, Janina Urbańska z Kamionki, Krzysztof Kulesza z Głowienicy Żochowo, Józef Antczak z Łęczycy, Jan Lewandowski z Białotarska, Tadeusz Rudnicki z Sokoła. Sekretarzem zarządu NSZZ „S” RI została Maria Stępniak, właścicielka gospodarstwa ogrodniczego z Łącka.
Podczas zjazdowej dyskusji płoccy rolnicy krytykowali politykę rolną państwa (m. in. za brak pasz, maszyn rolniczych i nawozów sztucznych), negatywnie oceniali sytuację w PGR-ach i Spółdzielniach Produkcyjnych, bowiem w większości były to jednostki nierentowne, a jednak dofinansowywane przez państwo.
Rolnicza „S” rozwijała się szybko i dynamicznie. Do Zjazdu Wojewódzkiego NSZZ RI „S” w ówczesnym województwie płockim było około 56 wiejskich kół „Solidarności”, skupiających ponad 2.500 członków. Działało również 8 zarządów gminnych „S”. Członkowie prezydium rolniczej „S” Regionu Płockiego brali czynny udział w obradach Ogólnopolskiego Komitetu Założycielskiego NSZZ RI „S”, a Marię Stępniak wybrano na członka Ogólnopolskiej Komisji Wyborczej: – 12 maja 1981 r. przedstawiciele rolniczej „S” z województwa płockiego pojechali do Katedry Warszawskiej na nabożeństwo w intencji rejestracji swojego związku. Potem, wspólnie z innymi związkowcami z kraju, przemaszerowaliśmy pod gmach Sądu Najwyższego, niosąc symbole papieskie i religijne. Już po rejestracji wszyscy przeszliśmy na Plac Zwycięstwa, gdzie złożono hołd przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Niestety, radość skończyła się nazajutrz, na wieść o zamachu na Jana Pawła II. Organizowaliśmy wtedy m.in. modlitwy w intencji ocalenia Papieża przed wiejskimi kapliczkami – relacjonuje Maria Stępniak.
W zakresie działalności rolniczej „S” znalazło się prowadzenie rozmów z władzami. Przewodniczący Marek Krzywicki nie godził się na to, aby Kółka Rolnicze były jednym z dysponentów funduszu rozwoju rolnictwa.
W wywiadzie udzielonym „Tygodnikowi Płockiemu” w 1981 r. Marek Krzywicki mówił: – Gdy rolnik otrzyma potrzebną ilość środków produkcji, o jej [reformy] rezultaty nie musimy się martwić (...). Niezbędne jest (...) usprawnienie obsługi wsi. Rolnik nie może tracić czasu na załatwianie spraw „głupich” – stanie w kolejkach, bieganie po urzędach, polowanie na materiały budowlane, żebranie o środki produkcji. Średnio w bilansie czasu pracy rolnika połowę zajmują sprawy związane z „załatwianiem” czegoś. Chłop musi być producentem, ale trzeba mu do tego stworzyć warunki – przekonywał.
Jednym z ważnych osiągnięć organizacyjnych „S” RI w województwie płockim było założenia osobnego biura. Dzięki składkom członkowskim (były jedynym źródłem finansowania związku) udało się spłacić dług zaciągnięty w Zarządzie Regionu Płockiego NSZZ „S” na organizację biura chłopskiej „S”. Wystarczyło jeszcze na zakup fiata 126 p na działalność związkową. Za pieniądze zebrane podczas specjalnej zbiórki NSZZ RI „S” ufundowano sztandar związku.
W Gąbinie i Drobinie
W rozwoju związku w województwie płockim ogromną rolę odegrały zabrania w terenie. Przygotowywali je członkowie zarządu „S” rolniczej, wszędzie witani z otwartymi ramionami. Rolnikom pomagano zakładać „S” tak na wsiach, jak i w gminach – swoją „S” miało aż 80 % gmin województwa płockiego. Zebrania w gminach najczęściej odbywały się w niedziele. W programie najpierw była msza św., a potem zebranie: w remizie, sali GOK czy sali katechetycznej. Rolnicza „S” aktywnie działała w gminach: Bielsk (z przewodniczącym Jerzym Jabłońskim), Brudzeń (z Michałem Jarzyńskim), Bulkowo, Czerwińsk, Daszyna, Dąbrowice, Drobin (z Zenonem Śmigielskim i Zbigniew Śmigielskim), Gąbin (z przewodniczącym Jerzym Lendzionem), Gostynin, Gozdowo, Góra w gminie Staroźreby, Iłów, Kiernozia, Kutno (z Andrzejem Florczakiem), Łęczyca (z Markiem Krzywickim i Zygmuntem Grabarczykiem), Lelice, Łanięta (z Andrzejem Balcerzakiem), Łąck (z Marią Stępniak), Mochowo, Pacyna, Piątek, Radzanowo, Rębowo – Wyszogród, Sanniki (z Andrzejem Sosnowskim i Andrzejem Furmankiem), Stara Biała, Staroźreby, Szczutowo, Witonia, Zawidz.
Na podatny grunt rolnicza „S” trafiła w Gąbinie gdzie do związku zapisało się około 60 rolników, z czasem powstały koła w Dobrzykowie, Pacynie, Korzeniu i Szczawinie Kościelnym. Na przewodniczącego zarządu gminnego NSZZ RI „S” wybrano Jerzego Lendziona, jego brat Tadeusz Lendzion został wiceprzewodniczącym. W działalność związku bardzo aktywnie zaangażowali się również: Janusz Puternicki, Tadeusz Jankowski, Marian Rudzki i miejscowy wikariusz ks. Władysław Jagiełło, którego samochodem przewożono solidarnościowe druki i wydawnictwa. Zebrania organizowano w sali SKR-u. Czlonkowie rolniczej „Solidarności” uczestniczyli również w spotkaniach organizowanych w Zespole Szkół w Gąbinie z udziałem „S” z różnych zakładów pracy (szkół podstawowych i średnich, GS „SCh”, firmy Celchem).
Rolnicza „S” aktywnie rozwijała się również w gminie Drobin. Zebrania organizowano w remizie strażackiej, na terenie szkoły podstawowej w Drobinie i w Urzędzie Gminy. Na czele gminnej „S” stanął przewodniczący Zdzisław Sarnowski, 24-letni rolnik z Kunklewa koło Drobina, uczestnik solidarnościowych spotkań w płockiej „Stanisławówce”. Oprócz Sarnowskiego w działalność NSZZ RI „S” zaangażowani byli: wiceprzewodniczący związku Wojciech Skierkowski, jego sekretarz Józefat Szczepański, Zenon Śmigielski, Józef Gomulski, Stanisław Gocała i, Stanisław Bielicki. Do gminnej „S” należało około 60 rolników, w większości właścicieli mniejszych gospodarstw. Organizacyjne inicjatywy rolników z „S” na początku natrafiały na opór władz gminnych. Z czasem jednak sytuacja uległa poprawie, „S” udało się nawet dostać do dyspozycji biuro w Urzędzie Gminy.
Za najbardziej spektakularną akcję NSZZ RI „S” w Drobinie uznać można czterogodzinną blokadę skrzyżowania dróg Warszawa – Bydgoszcz i Ciechanów – Płock: – Był to protest z powodu złej sytuacji w rolnictwie. Strajk, który zorganizowaliśmy jesienią 1981 roku przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Na strajk ciągnikami przyjechało około 400 rolników. Niechcący tak wieloma ciągnikami zablokowali wszystkie drogi dojazdowe do Drobina. Nad miejscowością unosił się spalinowy smog, a dźwięk pracujących silników traktorów przypominał odgłosy burzy. Protest przebiegł jednak spokojnie, obserwowała go milicja, nie miała jednak powodów do interwencji. Uczestnicy tamtych wydarzeń ze wzruszeniem wspominają przejazd przez blokadę autobusu wiozącego wiejskie dzieci, które jechały do Bydgoszczy po odbiór nagrody w konkursie. Na prośbę ich opiekunki postanowiono autobus przepuścić, w podzięce odjeżdżające dzieci zaśpiewały strajkującym rolnikom piosenkę „Na pożegnanie wszyscy razem” – opowiada Zdzisław Sarnowski.
W ramach protestu wobec braku realizacji podpisanych wcześniej porozumień, rolnicy postanowili nie zapłacić trzeciej, kwartalnej raty podatku. Nie zgadzali się na wymyśloną przez władzę sprzedaż wiązaną oraz na podwyższenie składki ubezpieczeniowej na żywiec i podwyżki cen oleju napędowego. 24 listopada 1981 r. zarząd związku zadecydował o ogłoszeniu gotowości strajkowej na terenie całego województwa płockiego.
W grudniu 1981 r. na terenie województwa płockiego działało 375 kół związku RI „S” RI z 22 tys. 674 członkami, 30 zarządów gminnych ze 159 członkami oraz 3 koła w Urzędach Gmin: w Drobinie, Borowiczkach i Rościszewie (łącznie 65 członków). Wysiłki gminnych kół „S” koncentrowały się na poprawie dystrybucji środków do produkcji rolnej, węgla czy butli gazowych. Generalnie domagano się poprawy sytuacji w rolnictwie, oddziałując na zakłady działające na rzecz rolnictwa: GS, SKR. Ale tu doszło do konfliktu interesów z SKR-ami, które nie godziły się na to, aby rolnicy decydowali o cenach usług.
Represje
stanu wojennego
Na 12 i 13 grudnia 1981 r. w płockim Domu Technika zaplanowano Wojewódzki Zjazd NSZZ RI „Solidarność”. Przybyło na niego około 300 delegatów, gościli przedstawiciele Regionu Płockiego, Diecezji Płockiej, władz wojewódzkich, instytucji związanych z rolnictwem. Na przewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego wybrano NSZZ RI „S” wybrano Tadeusza Załęskiego z gminy Stara Biała, dotychczasowego przewodniczącego zarządu gminnego „S”. Wybory nowego składu Zarządu Wojewódzkiego miały się odbyć nazajutrz. Około godz. 23.00 Maria Stępniak, Andrzej Florczak i Andrzej Sosnowski udali się do siedziby „S” Regionu Płockiego przy ul. Jachowicza, aby wydrukować listę kandydatów do prezydium „S” rolniczej. Na miejscu dowiedzieli się, że w związku z wprowadzeniem stanu wojennego są zatrzymani. Po dwóch godzinach razem z pracownikami zarządu Regionu Płockiego zostali przewiezieni na komendę MO, gdzie ich przesłuchiwano. Później wrócili do siedziby Zarządu Regionu, ale ponieważ budynek był zamknięty, służbowym fiatem 126p z napisem „Solidarność” wrócili do Domu Technika (Maria Stępniak przechowała go w swoim garażu do 21 maja 1985 r.). Tam również nie było już nikogo – na wieść o stanie wojennym delegaci rozjechali się do domów. 13 grudnia 1981 r. internowano Janusza Puternickiego, rolnika z Gąbina, członka Ruchu Obrony Armii Krajowej (został zwolniony 7 stycznia 1982 r.), Zenona Śmigielskiego, rolnika z Drobina (wypuszczony na wolność 14 stycznia 1982 r.) oraz jego syna Zbigniewa Śmigielskiego (zwolniony 20 kwietnia 1982 r.). Obaj byli członkami KPN. Podobnie jak Julian Szpilski, rolnik z Karwowa w gminie Bodzanów (zwolniony 28 grudnia 1981 r.). Na komendę milicji zabrano także Jerzego Lendziona i Mariana Rudzkiego z Gąbina, ale nie zostali internowani i po kilku godzinach wrócili do swych domów. Tak zakończył się na Ziemi Płockiej chłopski, solidarnościowy zryw 1980-1981.
Elżbieta Grzybowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze