Reklama

Certyfikat dla obory

28/04/2004 14:03
Polscy rolnicy do końca 2006 roku mają czas na dostosowanie swoich obór do wymogów UE. Z kolei zakłady skupujące i przetwarzające mleko zostały zobligowane do tego, aby kupować je tylko z tych gospodarstw, które spełniają unijne wymagania sanitarno-weterynaryjne.
Od 1 maja gospodarstwa które już posiadają certyfikaty weterynaryjne swoich obór, otrzymają zaświadczenie o spełnieniu wymagań sanitarno-weterynaryjnych, zgodne z rozporządzeniem z 2002 r. w sprawie szczegółowych warunków weterynaryjnych przy pozyskiwaniu, przetwórstwie, składowaniu i transporcie mleka oraz przetworów mlecznych. Wszystkie pozostałe gospodarstwa produkujące mleko będą kontrolowane przez służby weterynaryjne, w ciągu roku kontroli ma zostać poddanych 30 % losowo wybranych gospodarstw, znajdujących się w wykazach przekazanych Powiatowemu Inspektoratowi Weterynarii w Płocku przez zakłady mleczarskie. Jeśli okaże się, że obora nie spełnia wymogów, rolnik dostanie 3 miesiące na zmodernizowanie pomieszczenia, w którym odbywa się udój. Termin jest obligatoryjny, nie będzie można liczyć na dłuższy okres modernizacji. Jeśli rolnik w dalszym ciągu nie dokona modernizacji, o sytuacji powiadomiony zostanie podmiot skupujący - mleczarnia, który będzie zmuszony zrezygnować z kupna mleka w tym konkretnym gospodarstwie.
Jak więc powinna wyglądać wzorcowa obora?: - W zależności od ilości stada obora powinna posiadać odpowiednią powierzchnię, gładkie wybielone po uprzedniej dezynfekcji ściany (trzeba je bielić dwa razy w roku - wiosną i jesienią). Aby udój był utrzymany w dobrych warunkach, powierzchnia stanowisk musi być utwardzona i oczyszczona z obornika przed udojem, z odpływami i kanałem ściekowym. Poza tym w oborze musi być odpowiednie oświetlenie - ilość okien powinna być proporcjonalna do powierzchni całej obory, podobnie z oświetleniem sztucznym – musi być wystarczająca ilość żarówek. Potrzebna jest też dobra wentylacja, aby w okresie jesienno-zimowym nie było skropleń na suficie i ścianach. Konieczne jest też częste usuwanie obornika z obory, stąd obora powinna posiadać płytę gnojową i zbiorniki na gnojowicę (nie może przesiąkać do podłoża) – wyjaśnia inspektor weterynarii Ewa Jędrzejewska.
Kontrole obór bez certyfikatu już trwają, wszystkich gospodarstw “mlecznych” jest w powiatach płockim i gostynińskim około 10 tysięcy. Na terenie objętym działaniem Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Płocku mleko skupuje i przetwarza aż 19 firm: OSM Sierpc, OSM Ciechanów, OSM Łowicz, OSM Sanniki, Bakoma w Elżbietowie, Proszkownia Mleka w Piotrkowie Kujawskim, Danone w Warszawie, Zorina w Kutnie, Bakoma Nova w Kutnie oraz zakłady w Skarżynie koło Płońska, Raciążu, Krośniewicach, Włocławku, Lipnie, Winnicy, a nawet odległych Kozienicach i Rzeszowie.
Nowe wymagania związane z produkcją mleka wcale nie muszą przyczynić się do eliminacji małych producentów. Jeżeli zechcą, będą mogli prowadzić bezpośrednią sprzedaż mleka m.in. na rynkach i bazarach, oczywiście pod pewnymi warunkami. Są nimi: dobry stan zdrowia osoby dojącej krowy, dobry stan zdrowotny krowy oraz odpowiednia jakość mleka. Będzie więc można sprzedawać mleko na własną rękę, ale pod nadzorem.
Pewnie długo jeszcze w podpłockich oborach nie będzie tak, jak w reklamie sera “Turek”, ale od kilku lat jest coraz lepiej. Zdaniem E. Jędrzejewskiej z roku na rok widać poprawę. A starać się warto, bo mleko jest w Unii jednym z tych produktów, które mogą liczyć na zbyt, oczywiście pod pewnymi warunkami. Podstawowym jest produkcja mleka w klasie “E”, bo tylko za takie mleko mleczarnie będą płacić producentowi.
(eg)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości