Drużyna młodzików KS Masovia Płock zdobyła brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski młodzików w badmintonie. Jest to niesamowite osiągnięcie drużyny, która w Białymstoku wystąpiła w składzie: Gabryś Piskorski, Kuba Piotrowski, Kacper Kosz i Jakub Zołoteńko.
Osiągnięcie czwórki płockich zawodników nabiera tym większej wagi, gdy popatrzymy na ich staż w rywalizacji na arenie ogólnopolskiej. Gabryś swój pierwszy turniej rozegrał w październiku 2022 roku, a pozostała trójka zadebiutowała dopiero w kwietniu br. podczas Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików. Warto w tym miejscu dodać, że dla Jakuba Zołoteńki zawody w Białymstoku były drugim turniejem organizowanym przez Polski Związek Badmintona.
Pierwszy mecz zawodnicy KS Masovia Płock przegrali z WKS Śląsk Wrocław Badminton 0:5. Jak zapewnia trener drużyny Adam Załęski, mecz wcale nie był tak jednostronny, jak wskazywałby wynik, gdyż o losach niektórych pojedynków decydowały końcówki setów.
Na uwagę zasługuje bardzo dobry pojedynek deblowy w wykonaniu Kuby Piotrowskiego i Gabriela Piskorskiego. Po wyrównanym, 3-setowym meczu płocczanie minimalnie ulegli aktualnym mistrzom Polski młodzików młodszych – parze Jaworski / Wielgus – 7:21, 21:18, 18:21.
Spotkanie KS Masovia Płock – LKS Technik Głubczyce zakończyło się wynikiem 3:2. Obie drużyny miały dość wyrównane składy, a decydujący, trzeci punkt zdobył w singlu Kuba Piotrowski, przypieczętowując zwycięstwo płockiej ekipy.
Kolejny pojedynek KS Masovia Płock wygrała z UKS Hubal Białystok 5:0. Od tego wyniku zależało, czy drużyna awansuje do kolejnego etapu rozgrywek. Jak się okazało, zawodnicy stanęli na wysokości zadania i zapunktowali w tym meczu. W singlach wystąpili – Gabriel Piskorski, Kuba Piotrowski oraz Kacper Kosz, natomiast w grach podwójnych – Piskorski / Piotrowski oraz Kosz / Zołoteńko.
Wreszcie przyszedł czas na ostatnie starcie – o brązowy medal z Beninca UKS Feniks Kędzierzyn-Koźle. Zawodnicy KS Masovia pokonali rywali 3:2, ale pojedynek był wyjątkowo dramatyczny. Po czterech meczach było 2:2. Ostatni, decydujący punkt zdobył Kacper Kosz, pokonując zdecydowanie w dwóch setach Bartosza Rozmanowskiego – 21:11, 21:14.
- Ale z przekroju całego meczu kluczowe zwycięstwo było zasługą Gabriela Piskorskiego, który po ekscytującym pojedynku pokonał finalistę Otwartego Grand Prix Młodzików z tego roku – Mikołaja Saskę 13:21, 21:19, 23:21. Zaryzykuję stwierdzeniem, że był to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy mecz w wykonaniu Gabrysia w jego dotychczasowej, krótkiej karierze. Mam nadzieję, że to zwycięstwo doda mu pewności siebie i zmotywuje do jeszcze cięższej pracy na treningach – ocenił wyczyn swojego podopiecznego Adam Załęski.
Reklama
I dodał. - Jestem jako trener bardzo zadowolony i dumny z występu naszych zawodników. Jechaliśmy z nastawieniem zaprezentowania się z jak najlepszej strony oraz zdobycia kolejnego, cennego doświadczenia. Cieszę się ogromnie z realizacji tego celu, bo wszyscy pokazali determinację i walkę na korcie, którą przypieczętowali zdobyciem medalu Drużynowych Mistrzostw Polski. Poza przemyśleniami i notatkami dotyczącymi gry naszych zawodników zapamiętam z tych zawodów jeszcze dwa obrazki. Pierwszy z nich dotyczy Gabrysia, który, delikatnie mówiąc, z małą wiarą w siebie wszedł na kort na mecz z Mikołajem Saską. Nie wiem, czy dobrze zacytuję, ale na mój komunikat tuż przed meczem, żeby jeszcze się pobudził, stwierdził: „To i tak chyba nic nie da”. Cieszę się, że pokazał, że jednak się da. Drugi, bardziej żartobliwy obrazek to radość naszych zawodników po meczu o brązowy medal i tekst Kacpra Kosza, który, zaciskając pięść, stwierdził: „Jesteśmy lepsi od Gomołów”. Wytłumaczę, że nasza drużyna młodzików, w której kiedyś występowali Michał Gomoła i Maciej Gomoła, w swoim debiucie na Drużynowych Mistrzostwach Polski zajęła IV miejsce – powiedział Adam Załęski.
Fot. KS Masovia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze