Reklama

Brawo dla Dzidki!

06/06/2007 13:13
Dzidka jest wyjątkową rekordzistką w gospodarstwie Bogdana i Marii Charzyńskich z Gradzanowa Włościańskiego. W drugiej laktacji krowa dała przez rok 11,5 tys. litrów mleka. – Była jeszcze pierwiastka z 9,5 tys. litrów – wspomina pani Maria. Z takimi wynikami i co tu dużo kryć, reprezentacyjnym bydłem po raz pierwszy przyjechali na V Regionalną Wystawę Zwierząt Hodowlanych w Sierpcu. Ich pierwiastka i jałowica cielna wygrały wiceczempionat za kaliber, wymię, pielęgnację i prowadzanie.
Hodowcy są przekonani, że warto brać udział w imprezie. – Mamy teraz porównanie materiału hodowlanego z kilku mazowieckich powiatów. Za tytuły można też brać wyższą cenę przy sprzedaży. Za potomstwo po championie cena jest znacznie wyższa – podkreślają państwo Charzyńscy. Przeciętna cena krowy to 5 tys. zł.
Z jałowicami i cielakami mają w sumie 80 sztuk bydła. – Od 5 lat hodujemy krowy, które przodują w wydajności mleka – tłumaczy pan Bogdan. Mleko oddają do Spółdzielni Mleczarskiej w Raciążu. – Innej hodowli sobie nie wyobrażam. Produkcja mleka dziś jeszcze się opłaca – tłumaczy hodowca.
Charzyńscy prowadzą gospodarstwo rodzinne. Starają się o dotacje unijne. Ich wniosek o fundusze SAPARD był pierwszym w województwie mazowieckim, wykorzystanym na hodowlę bydła mlecznego. W oborach pomaga im jeszcze dwóch pracowników. Trójka dzieci studiuje w Olsztynie. Wiadomo, że nie wszyscy zostaną na gospodarstwie, ale na pewno rosną następcy. Najmłodsza Paulina na wystawie oprowadzała cielaczka. – Długo z nim ćwiczyłam. Zaczął za mną posłusznie chodzić, dopiero gdy karmiłam go cukrem – zdradza dziewczynka, która za swój pokaz również dostała na wystawie nagrodę.
W tym roku w Sierpcu zaprezentowało się 40 wystawców bydła mlecznego oraz 15 trzody chlewnej. Z roku na rok sośnie prestiż imprezy. – Warto się tutaj pokazać. Ludzie w regionie dowiadują się o hodowli – mówi Wiesław Walczak ze Słupcy gm. Bulkowo, który od 40 lat zajmuje się trzodą. Wraz z synem Grzegorzem prowadzi gospodarstwo, gdzie hoduje trzodę chlewną rasy pbz i wielką białą. Na wystawie zdobyły one tytuły wiceczempionów. – Pokazaliśmy tylko trzy sztuki. W naszej chlewni chowa się blisko 100 macior. Odchowujemy młode prosięta, a trzodę oddajemy do Zakładów Mięsnych w Sokołowie Podlaskim – tłumaczy.
To obecnie jedyny odbiorca mięsa, który na pewno zwróci uwagę na tytuł. – Obecnie hodowla trzody to mało opłacalne zajęcie. Mamy więcej pracy niż zysku. Zawsze na wystawie była szansa sprzedaży. Dziś nie sprzedałem ani jednej sztuki. No cóż, raz bywa się na górze, raz na dole. Trzeba być wytrwałym – przekonuje rolnik.
Dalej będzie dobierał odpowiednio mięsne gatunki knurów z importu i wraz z rodziną późno chodził spać, bo pracy przy takim stadzie nigdy nie brakuje.
Sierpecka wystawa to jednak nie tylko pokazy zwierząt i spotkania hodowców. To także prezentacja ludzi z branży rolniczej. W kolejnych latach ma być jeszcze lepiej. Są aspiracje, by z regionalnej prezentacji stała się ogólnokrajową!  
BeeS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości