W 3. kolejce grupy A Ligi Mistrzów Orlen Wisła Płock pokonała na wyjeździe Celje Pivovarna Lasko 28:25 (17:10) i zdobyła komplet punktów. Zawodnicy płockiego zespołu znakomicie zagrali w I połowie. Zyskali przewagę, której gospodarzom, mimo szaleńczego pościgu, nie udało się zniwelować.
Spotkanie Celje Pivovarna Lasko – Orlen Wisła miało dać odpowiedź na to, która z drużyn ma większe szanse na wyjście z grupy A do dalszych rozgrywek. Płocczanie nie ukrywali, że liczyli na zwycięstwo, jednak zdawali sobie sprawę, że z Celje nie będzie łatwo. Rywale, zwłaszcza przed własną publicznością, są bardzo groźną drużyną, a ponieważ tydzień wcześniej przegrali w Zlatorog Arena z HC Zagrzeb, chcieli zrehabilitować się w meczu 3. kolejki.
Wszyscy spodziewali się twardego, wyrównanego meczu, tymczasem od pierwszych minut pojedynku płocczanie byli znacznie skuteczniejsi w ataku i w obronie, ze świetnie dysponowanym Rodrigo Corralesem w bramce. Goście prezentowali się zdecydowanie gorzej w każdej formacji.
Płocczanie wywalczyli sobie przewagę już w 6 min. i prowadzili 4:1. Gospodarze szybko zdobyli dwa gole, ale w 10 min. Orlen Wisła powadziła już 8:4, w 13 min. 10:5, a w 22 min. nawet 14:7. Różnicę 7 goli podopieczni trenera Manolo Cadenasa dowieźli do przerwy.
Początek II połowy nie szedł po myśli płockiego zespołu. Gospodarze koniecznie chcieli odrobić straty, wzmocnili obronę i po 10 min. zmniejszyli rozmiary porażki do wyniku 16:19. Na 6 goli Słoweńców Orlen Wisła odpowiedziała tylko dwoma. Płocczanie zaczęli popełniać proste błędy, przestał też bronić Corrales, którego zastąpił Marcin Wichary.
Po kwadransie II połowy z siedmiu goli przewagi po 30 min. zrobiły się tylko dwa. Gospodarze odrobili pięć bramek, ale w 48 min. płocczanie dwukrotnie pokonali Ivana Gaijca i zyskali bezpieczniejszą przewagę czterech trafień.
Ostatni raz goście prowadzili różnicą tylko 2 goli w 53 min. (24:22). W 55 min. płocka drużyna miała na swoim koncie cztery trafienia więcej od rywali. Skutecznie kontrolowała grę i nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze