Reklama

Brakuje im wyobraźni i dokumentów

02/09/2009 09:00

Pijani kierowcy wciąż terroryzują normalnych uczestników ruchu drogowego. Praktycznie nie ma dnia, żeby płocka policja nie zatrzymała nietrzeźwego kierującego. Pijaków od siadania za kierownicą po alkoholu nie odstraszają nawet kary. Wielu z nich jeździ, chociaż sądy już dawno pozabierały im uprawnienia do kierowania wszelkimi pojazdami.

W poniedziałek, 24 sierpnia do dyżurnego płockiej policji zadzwonił mężczyzna, który zauważył jadące wężykiem tico.
– Była godzina 21.05. Samochód jechał od Winiar w kierunku centrum miasta. Zaraz po informacji, jego śladem ruszył radiowóz. Podejrzanie zachowującego się kierowcę tico policjanci zatrzymali na ulicy Topolowej – mówi dyżurny płockiej policji.
Za kierownicą siedział 41-latek, u którego już na pierwszy „węch” wyczuwalna była przyczyna niezbornej jazdy. Mężczyzna miał ponad półtora promila alkoholu w organizmie. Ponieważ auto nie miało ważnych badań technicznych, funkcjonariusze zabrali kierowcy oprócz prawa jazdy także dowód rejestracyjny. Samochód został zabezpieczony na poczet przyszłej kary. Teraz kierowca odpowie przed sądem za jazdę po alkoholu.
– Chociaż są tacy, którzy nawet z wyroków sądowych nic sobie nie robią. Tego samego dnia w Bielsku patrol drogówki zatrzymał mieszkańca Lelic, który jechał oplem corsą. Był trzeźwy, ale bez prawa jazdy – dodaje dyżurny płockiej policji.
Mężczyzna nie mógł jeździć żadnym pojazdem do 2011 roku, ponieważ sąd zabrał mu uprawnienia za jazdę po alkoholu. Jak widać wyrok sądu nie zrobił na kierowcy najmniejszego wrażenia.
Podobnie zachował się 31-letni mieszkaniec Podgórza – Grabiny w gminie Staroźreby. Na policyjną kontrolę natknął się w nocy z 22 na 23 sierpnia.
– Nasz patrol wracał z Zągot, gdzie był na interwencji. Nagle w światłach reflektorów policjanci zobaczyli starą omegę, która bardzo szybko pruła w tym samym kierunku, tyle że środkiem drogi – opowiada Grzegorz Twardowski, kierownik posterunku w Bielsku.
Policjanci zatrzymali podejrzane auto pod Bielskiem. Kierowca najpierw długo i nieporadnie szukał prawa jazdy. W końcu przyznał, że dokumentu nie ma. Miał za to dwa promile alkoholu w organizmie. Prawo jazdy stracił w 2004 roku za prowadzenie pod wpływem alkoholu.
– Zakaz prowadzenia samochodu wygasł co prawda wiosną tego roku, ale mężczyzna nie przystąpił do ponownego egzaminu i prawa jazdy nadal nie ma – wyjaśnia Grzegorz Twardowski.
Teraz 31-latek będzie musiał ponownie odpowiedzieć przed sądem za prowadzenie auta po alkoholu. Będzie też musiał zapłacić 500 złotych za jazdę bez prawka. Jeśli mandatu nie przyjmie, czeka go kolejna rozprawa przed sądem.
Wyjątkową bezmyślnością wykazał się właściciel volvo, który pozwolił prowadzić auto swojemu kompletnie pijanemu koledze. Auto zostało zatrzymane do kontroli w Blichowie 23 sierpnia nad ranem. 20-latek siedzący za kierownicą miał ponad 1,3 promila alkoholu. Siedzący obok właściciel auta był trzeźwy. Policjanci ukarali go 300-złotowym mandatem za to, że pozwolił kierować pijanemu
Tylko w nocy z 22 na 23 sierpnia w samym Blichowie funkcjonariusze zatrzymali łącznie czterech pijanych kierowców. Wszyscy to młodzi ludzie w wieku od 20 do 25 lat. Jeden z nich jechał bez prawa jazdy. Dwóch kolejnych pijanych kierujących wpadło w niedzielę, 23 sierpnia. Jeden to rowerzysta, który miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
– Zatrważająca jest liczba młodych ludzi, którzy są pijani i jeżdżą, choć nie mają do tego uprawnień. Uprzedzam rodziny tych młodzieńców: pozwalając na to, dając samochód chłopakowi, który nie ma prawa jazdy, a jedzie na jakąś imprezę, dajecie także przyzwolenie na skutki tej decyzji. Czyli zgadzacie się, by zabił siebie, swoich znajomych, których będzie podwoził, przypadkowych pieszych czy innych podróżnych. Bo tak właśnie bardzo często, zbyt często kończą się tego typu eskapady. Jednocześnie do wszystkich użytkowników dróg apeluję, używajcie wyobraźni podczas jazdy – mówi komendant płockiej policji insp. Jarosław Brach.
Sierż. sztab. Andrzej Marcinkowski z wydziału ruchu drogowego płockiej policji przypomina, że za jazdę bez uprawnień policjanci wypisują mandaty w kwocie 500 złotych i nie pozwalają ruszyć w dalszą drogę. Natomiast pijani przyłapani za kierownicą nie tylko nie pojadą dalej, ale będą musieli stanąć przed sądem, który wymierzy im karę za jazdę pod wpływem alkoholu.    Jacek Danieluk

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości