Pracownik dwóch płockich agencji ochrony okazał się sprawcą przynajmniej trzech fałszywych alarmów bombowych w Płocku. Do wszystkich alarmów doszło w lutym tego roku. Policja potrzebowała trzech tygodni, żeby dotrzeć do podejrzanego.Jarosław B. ma 23 lata i mieszka w jednej z podpłockich miejscowości. Pracuje w dwóch płockich agencjach ochrony. Do wszystkich alarmów doszło w obiektach, które mężczyzna chronił. Po raz pierwszy z informacją zadzwonił 12 lutego. Miał wtedy dyżur w piekarni przy Kazimierza Wielkiego. Na miejsce wysłano policyjnych pirotechników, wstrzymano produkcję, ewakuowano 20 pracowników firmy. Na miejsce przyjechali także strażacy i ekipa pogotowia ratunkowego. Kiedy się okazało, że bomby nie ma, właściciele piekarni wycenili swoje straty na około trzy tysiące zlotych. Następnego dnia Jarosław B. doprowadził do ewakuacji zespołu szkół przy ulicy Chopina. Kilkuset uczniów musiało w środku dnia opuścić szkołę, co wywołało duże poruszeni wśród rodziców dzieci, którzy nie mogli w żaden sposób dowiedzieć się co spowodowało interwencję służb ratowniczych w placówce. Na mieście można było usłyszeć nawet plotki o zawaleniu się dachu szkoły. Policjanci, którzy starali się ustalić sprawcę tego alarmu, początkowo podejrzewali, że zamieszanie mogli wywołać sami uczniowie, którzy w ten sposób chcieli uniknąć jakiegoś sprawdzianu.
Kolejny fałszywy alarm „bombowy ochroniarz” wywołał 19 lutego, także w zespole szkół przy Chopina. Na szczęście tym razem obyło się bez ewakuacji, ponieważ był późny wieczór i szkoła była pusta. Prawdopodobnie ten ostatni alarm naprowadził policjantów na trop podejrzanego, kiedy skojarzono, że mężczyzna był obecny przy wszystkich trzech akcjach poszukiwania ładunków wybuchowych.
– Jarosław B. nie przyznał się do winy, chociaż policjanci zgromadzili niepodważalne dowody. Mężczyźnie grożą kary grzywny w wysokości 1500 złotych za każdy z fałszywych alarmów. Musi się też liczyć z pokryciem kosztów wszystkich akcji. Może to być kwota nawet 10 tysięcy złotych – powiedział oficer prasowy płockiej policji st. sierż. Mariusz Gierula.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze