Jak wynika z badania „Wydatki świąteczne Polaków 2025”, zrealizowanego na zlecenie BIG InfoMonitor, podczas planowania tegorocznych świąt wykazywaliśmy ostrożność w wydatkach. Przeciętny Polak miał wydać na ich organizację średnio 1122 zł. Choć jedna trzecia badanych uważała, że będzie to więcej niż przed rokiem, to jednak średni poziom wskazywanych wydatków był niższy niż w dwóch ostatnich latach. Przeważająca część z tej puli miała trafić na prezenty (447 zł) oraz na jedzenie (413 zł). Najwyższa średnia kwota przeznaczona na wydatki świąteczne przypada na woj. kujawsko-pomorskie (1374 zł), a najmniejsza na woj. podkarpackie (610 zł).
Mimo że w ubiegłym roku nieco większa liczba osób deklarowała celebrowanie Wigilii w kręgu bliskich (89 proc.), odsetek respondentów, dla których uroczystość jest nadal najważniejsza w towarzystwie krewnych, utrzymuje się na wysokim poziomie. Zdecydowana większość (84 proc.) deklarowała w badaniu, że wieczór wigilijny spędzi w gronie najbliższej rodziny (rodziców, dzieci, rodzeństwa, partnerów). Wśród tej grupy przewagę stanowią kobiety (87 proc.) w porównaniu do mężczyzn (80 proc.). 9 proc. badanych miało spędzić ten wieczór z dalszymi krewnymi, a 4 proc. ze znajomymi. Z badań wynika, że rośnie jednak odsetek osób samotnie spędzających Wigilię – w tym roku według danych miało być to 7 proc. Polaków. W tej grupie dominują mężczyźni - 9 proc. z nich deklarowało samotne spędzenie świąt (najwięcej w wieku 65+). Zwraca uwagę fakt, że największa część osób samotnych w tym okresie (15 proc.) mieszka w woj. kujawsko-pomorskim. Natomiast 3 proc. respondentów zadeklarowało, że nie obchodzi Świąt Bożego Narodzenia.
Z badania BIG InfoMonitor wynika, że w 2025 roku przeciętna kwota, jaką Polacy planowali przeznaczyć na nadchodzące święta, to 1122 zł. Choć 4 proc. respondentów w ogóle nie przewidywało wydatków na ten cel, analiza budżetów pozostałych grup pokazuje wyraźne zróżnicowanie. Największymi funduszami dysponują osoby powyżej 65. roku życia, deklarując średnio 1162 zł, natomiast w podziale na płeć to mężczyźni planują wydać nieco więcej (1045 zł) niż kobiety (1001 zł). Rozkład planowanych środków zmienia się znacząco w momencie analizy konkretnych kategorii zakupowych. O ile w ogólnych szacunkach co czwarta osoba zakładała wydatki do 400 zł, o tyle po szczegółowym podliczeniu kosztów grupa ta maleje do 21 proc. Jednocześnie odsetek osób przewidujących zakupy przekraczające 1000 zł wyraźnie rośnie – z początkowych 26 proc. do 34 proc. Świadczy to o tym, że realne potrzeby weryfikują wstępne, często zaniżone wyobrażenia o świątecznych kosztach.
- Szacowana średnia kwota wydatków świątecznych spadła o blisko jedną trzecią w stosunku do ubiegłego roku. To bardzo wyraźny sygnał rosnącej presji kosztowej, która skłania Polaków do zaciśnięcia pasa i redefiniowania świątecznej rozrzutności. Obserwujemy przechodzenie od zakupowego impulsu do świadomego zarządzania budżetem, w którym rola mniejszych kwot zyskuje na znaczeniu. Ten pozytywny trend, wzmocniony wyższą ostrożnością wydatkową świadczy o priorytetowym traktowaniu stabilności budżetów domowych ponad chwilową konsumpcją – komentuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Jeśli chodzi o geograficzny rozkład budżetów świątecznych, widać wyraźne różnice regionalne. Największy odsetek respondentów – bo aż 41 proc. – z województwa opolskiego planowało zamknąć swoje wydatki w kwocie do 1000 zł. Z kolei mieszkańcy woj. podlaskiego wykazują większą skłonność do wydawania, gdyż 30 proc. z nich deklaruje budżet sięgający nawet 2000 zł. Co ciekawe, najwyższy odsetek osób z największymi planowanymi wydatkami (powyżej 2000 zł, stanowiący 18 proc. badanych) pochodzi z woj. kujawsko-pomorskiego. Na przeciwnym biegunie znajdują się mieszkańcy woj. podkarpackiego, którzy w tym roku deklarują przeznaczenie najmniejszej kwoty na świąteczne zakupy.
Na podstawie kwot wskazywanych dla konkretnych kategorii wydatków świątecznych stwierdzić można, że Polacy w tym roku mieli wydać o ponad 23 proc. mniej niż w ubiegłym roku. Największa część tej kwoty przypada na prezenty świąteczne (średnio 447 zł) oraz na jedzenie (średnio 413 zł). W porównaniu do roku ubiegłego, kwota przeznaczona na prezenty świąteczne spadła o 18 proc., a wydatki na jedzenie zmniejszyły się o ponad 21 proc. Rozpiętość wydatków jest duża – od 0 zł (osoby deklarujące, że nie wydadzą nic na dany cel) do nawet 7000 zł.
- Fakt, że wydatki świąteczne spadły o prawie jedną czwartą rok do roku, jest wymownym wskaźnikiem zmiany postaw konsumenckich. Polacy przeszli od priorytetu ilości do priorytetu jakości i racjonalności. Może to świadczyć nie tylko o świadomym ograniczeniu budżetu, ale o dojrzałej i bardziej przemyślanej konsumpcji, gdzie unika się marnotrawstwa i nieplanowanych nadwyżek – dotychczas nieodłącznych elementów polskiego stołu wigilijnego. Średnie 413 zł na jedzenie, o jedną piątą mniej niż przed rokiem, choć nadal jest dużą kwotą, odzwierciedla trend oszczędności, który dotyka samych fundamentów świętowania – komentuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.
Niemal co czwarty Polak zadeklarował, że wyda na świąteczne jedzenie i prezenty kwoty powyżej 500 zł.
Analizując poszczególne kategorie, zauważalne jest dążenie do rezygnacji z niektórych wydatków.
9 proc. respondentów nie przewidywała przeznaczania wydatków na jedzenie, przy czym prawie połowa z nich (48 proc.) to osoby w wieku od 18 do 34 lat. Z drugiej strony 22 proc. badanych miała przeznaczyć na żywność kwotę powyżej 500 zł. W kontekście prezentów, 18 proc. badanych nie planowało wydatków na ten cel, co stanowi wzrost o 2 punkty proc. w stosunku do roku ubiegłego. Niemal połowa z nich (49 proc.) deklarowała, że pieniędzy nie wystarczy im nawet na pokrycie najpilniejszych potrzeb. Jednocześnie 23 proc. ogółu miała przeznaczyć na prezenty kwotę przekraczającą 500 zł. Wydatki na wyjazdy świąteczne – według badania – ponosić będzie 40 proc., przy czym tylko 4 proc. miało wydać więcej niż 300 zł. 60 proc. badanych (tyle samo mężczyzn co kobiet) deklarowało, że nie wyda nawet złotówki na świąteczne wyjazdy, przy czym 81 proc. z nich mogłoby sobie na taki wydatek bez problemu pozwolić.
Jeśli chodzi o ozdoby świąteczne (w tym choinkę), 62 proc. Polaków nie planowało żadnych wydatków. Pozostała część miała przeznaczyć na ten cel raczej niewielkie kwoty (jedynie 4 proc. wyda powyżej 200 zł). Ponadto 47 proc. Polaków zadeklarowało poniesienie wydatków na środki czystości, z czego większość – 40 proc. – miała zmieścić się w kwocie do 100 zł.
Polacy w badaniu BIG InfoMonitor byli podzieleni w ocenie tegorocznych kosztów – ponad połowa uważała, że święta pochłoną podobne kwoty co rok wcześniej. Mimo to, 34 proc. badanych spodziewała się wyższych wydatków. Wzrost ten dotyczy głównie jedzenia (64 proc.) oraz prezentów (55 proc.). Największy optymizm co do zwiększenia nakładów finansowych zanotowano w woj. zachodniopomorskim (50 proc.).
Z drugiej strony 13 proc. Polaków planowało wydać mniej. Niestety, u prawie połowy z nich (49 proc.) ta oszczędność jest wymuszona brakiem wystarczających środków na pilne, bieżące potrzeby. Widać wyraźne cięcie budżetów na dodatki - największa redukcja planowana była w kategoriach ozdób świątecznych (75 proc. zadeklarowało niższe koszty), wyjazdów (64 proc.) i środków czystości (63 proc.). To sygnał, że konsumenci rezygnują z peryferyjnych kosztów, aby utrzymać podstawowy budżet świąteczny.
Źródło: BIG Info Monitor
fot. pixabay
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze