Reklama

Biało i niebezpiecznie

02/02/2006 15:02
W piątek urząd miasta wydał komunikat do administratorów, właścicieli i użytkowników zadaszonych obiektów budowlanych o usunięcie zalegających warstw śniegu i lodu. Oddział Zarządzania Kryzysowego, Ochrony Ludności i Spraw Obronnych alarmował, że pozostawienie białej pokrywy może powodować spotęgowanie zagrożeń dla życia i zdrowia ludzi oraz katastrofy budowlane. W sobotę doszło do tragedii w Katowicach. Ta informacja wstrząsnęła całym krajem. Wszyscy chcieli nieść pomoc. Również w Płocku zaczęło się gorączkowe sprawdzanie dachów dużych budynków, by historia się nie powtórzyła. – Proszę coś zrobić ze śniegiem na dachu szkoły nr 22 – taki telefon przyjął dyspozytor Straży Miejskiej. Za chwilę ponowne zgłoszenie, że duża pokrywa śniegu zalega na Gimnazjum nr 8. Płocczanie martwili się o swoje dzieci. Do poniedziałku nie było nikogo, kto mógłby zrzucić śnieżną warstwę z podstawówki. Dyrekcja zgłosiła problem do ratusza. Obiecano pomoc. Od soboty Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego ma mnóstwo pracy i zgłoszeń. Tutaj zgłaszają się też firmy chętne do pomocy w wielkim odśnieżaniu, z wymaganymi pozwoleniami do pracy na wysokościach.
Prezydent Płocka, po sygnałach docierających z Katowic, zlecił nadzorowi budowlanemu kontrolę wszystkich dachów w Płocku. Miasto podzielono na sektory. Wyznaczono miejsca newralgiczne. Patrole policji sprawdziły w pierwszej kolejności duże markety: Auchan, Obi, Champion, Kaufland. Hale o lekkiej konstrukcji z obciążeniem śniegu mogły stanowić zagrożenie dla klientów.

Kontrole trwały przez kilka kolejnych dni. Służby mundurowe zarówno policji jak i straży miejskiej, postawione zostały w stan gotowości. Pojawiło się więcej niż zwykle patroli. Pracownicy nadzoru budowlanego jeździli samochodami straży miejskiej. W całym mieście od poniedziałku trwało skomasowane zrzucanie śniegu. Ludzi nie trzeba było już przekonywać, żeby weszli na dachy. Gdy kilka tygodni wcześniej w Płocku doszło do załamania dachu nad lodowiskiem na Stadionie Miejskim, nikogo to nie zmotywowało do działania. Wtedy jednak nikt nie zginął, nie było ofiar.
Na targach w Katowicach byli też płocczanie. Przedstawiciele płockiej sekcji Związku Hodowców Gołębi wyjechali na kilka minut przed katastrofą.
Do Stacji krwiodawstwa w Szpitalu na Winiarach w niedzielę 40 osób przyszło oddać krew. W poniedziałek od rana zjawiło się 44 chętnych.
– Zazwyczaj jest około 20 osób dziennie. W związku z tragedią w Katowicach nie prowadzimy żadnej akcji. Nie ma takiego zapotrzebowania. Ludzie sami się jednak zgłaszają. Wszystkich przyjmujemy – dowiedzieliśmy się od pielęgniarek w szpitalu.
Do środy trwa żałoba narodowa. W Płocku przed ratuszem flagi opuszczone są do połowy masztów. Nie odbył się niedzielny spektakl „Zemsta Nietoperza” warszawskiego teatru „Operetka”. Do środy nie będzie koncertów i imprez. Nieczynne jest kino.
Prognozy pogody na najbliższy tydzień zapowiadają spore opady śniegu w Płocku. Znów zrobi się biało i niebezpiecznie. BeeS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości