Radni na ostatniej sesji Rady Powiatu w Płocku mieli głosować nad uchwałą udzielającą pomocy finansowej jednostkom Ochotniczych Straży Pożarnych, które brały udział w akcjach przeciwpowodziowych. W wyniku dyskusji uznali jednak, że nie wszystkie straże zostały w uchwale uwzględnione. Postanowili, że przegłosują ją na kolejnej sesji w czerwcu. W ten sposób strażacy za uczestniczenie w zimowych akcjach pomoc mogą dostać dopiero latem.
Z poprawką wystąpił radny z Bodzanowa Andrzej Kuliński, który nie zgadzał się z wysokością środków przyznanych jednostkom z jego gminy. – Straże z Kępy Polskiej, Niesłuchowa czy Bodzanowa powinny dostać większą pomoc. Wnioskuję, aby dać im nie tysiąc, a dwa tysiące zł – apelował.
Michał Boszko, starosta płocki, wyjaśniał, że większe kwoty dostały te jednostki z nadwiślańskich gmin, które są w krajowym systemie ratowniczo-gaśniczym. A chociaż ofiarność strażaków była ogromna, pieniędzy nie wystarczy dla wszystkich, ponieważ na terenie powiatu jest ponad 100 ochotniczych straży. Starosta apelował do radnych, aby przegłosować uchwałę, a pozostałe jednostki dostaną pomoc w późniejszym czasie, po zweryfikowaniu ich wkładu w akcje przeciwpowodziowe. – Strażacy nie mogą czekać, bo potrzebny jest im sprzęt, choćby na zawody strażackie.
Radny Daniel Zaborowski wnioskował jednak, aby nad uchwałą głosować dopiero na kolejnej sesji. – Uchwała ma wady, bo nie wszystkie jednostki zostały uhonorowane. Najlepiej będzie jak wszyscy dostaną pieniądze w jednym czasie – postulował. Radny Henryk Kamiński złożył formalny wniosek, aby jednostki, które w tym roku obchodzą jubileusz, dostały pieniądze teraz, ale nagrody za udział w akcjach przeciwpowodziowych dopiero po weryfikacji. Wniosek przeszedł większością głosów.
Hilary Januszczyk, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Płocku, stwierdził, że dane potrzebne do sporządzenia listy uczestników akcji przeciwpowodziowych przekazały mu urzędy gmin oraz Państwowa Straż Pożarna. – Z danych wynikało, że 31 jednostek OSP uczestniczyło w akcjach przeciwpowodziowych na terenach nadwiślańskich, np. sprawdzali wały czy układali worki z piaskiem. Uratowali powiat przed kataklizmem, dlatego powinni dostać wsparcie. Teraz może jednak dojść do sytuacji, że żadna Ochotnicza Straż Pożarna z powiatu płockiego środków nie dostanie. Tysiąc złotych to niby niedużo, ale za tę kwotę można kupić nawet 5 mundurów dla strażaków. mś
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze