Reklama

Nie ma awansu do TOP 16

15/03/2017 12:20
Nie da się ukryć – brak awansu do TOP 16 to dla kibiców piłki ręcznej w Płocku wielki dramat. Faktem jest, że grupa A była bardzo trudna, nawet ekstremalnie trudna, o czym wiedzieliśmy jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Ale drużyna Orlen Wisły miała być silna jak nigdy dotąd. Miała być kompletna, mieć równorzędnych zmienników na każdą pozycję. I choć w każdym meczu grała walecznie, nie poddawała się, to jednak było za mało, by znaleźć się w 1/8 finału.
Miniony tydzień był fatalny dla Orlen Wisły. Plan był prosty – wywalczyć choć jeden punkt w dwóch meczach: z PSG w Płocku lub z Barceloną na wyjeździe i awansować do TOP 16. O komplecie punktów w Superlidze z Piotrkowianinem nikt nawet nie wspominał, bo to była oczywistość.
A jednak los spłatał niebywałego figla płockiej drużynie, która w minionym tygodniu przegrała z kretesem wszystkie trzy mecze. Najpierw PSG, licząc na I miejsce w tabeli, bezlitośnie obnażył braki Orlen Wisły. Później Piotrkowianin pokazał, że nikogo nie można lekceważyć. Na koniec Barcelona, walcząc o I miejsce w grupie, zabrała drużynie obydwa punkty.
Wiadomo jak to się skończyło. Orlen Wisła najprawdopodobniej straciła szansę na I miejsce w tabeli zbiorczej Superligi, a po zwycięstwie Bjerringbro Silkeborg nad Kadetten Schaffhausen także miejsce w TOP 16. Po trzech sezonach, gdy drużyna walczyła o ćwierćfinał, teraz została za burtą.
Ale wróćmy do kolejnej szansy płockiej ekipy na zdobycie choćby punktu, czyli meczu w Barcelonie, gdzie w ostatniej kolejce, w Palau Blaugrana, Orlen Wisła przegrała z mistrzem Hiszpanii 28: 36 (15: 17).
Obie drużyny miały ten sam cel – zwycięstwo. Nieco lepiej w mecz weszli gospodarze, którzy od 5. min prowadzili 2-bramkową różnicą. W 16. min Barcelona doprowadziła do 3-bramkowej przewagi (9: 6), a tylko raz, w 28. min, gospodarze mieli na swoim koncie 4 gole więcej niż Orlen Wisła (16: 12). W końcówce natomiast udało się zmniejszyć różnicę do 2 goli.
Najlepszym zawodnikiem płockiej drużyny jest bramkarz Rodrigo Corrales, dzięki któremu udawało się utrzymać niewielką różnicę bramkową. Barcelona w swoim stylu bezwzględnie wykorzystywała każdy błąd płockich piłkarzy, a tych było sporo. Niemniej w końcówce I połowy znakomicie radził sobie Tomasz Gębala, który w ciągu ostatnich 10 min zdobył cztery gole.
Po przerwie płocczanie zaczęli fatalnie. W 37. min przegrywali 16: 22 i była to najwyższa różnica w meczu. Mimo że Marcin Wichary robił, co mógł, to jego koledzy nie wykorzystywali sytuacji stworzonych po obronach bramkarza. Trener Piotr Przybecki wziął czas, za chwilę drugi, ale piłkarze chyba nie do końca zrozumieli wskazówki, bo w 43. min gospodarze prowadzili już 26: 17, a Orlen Wisła nie potrafiła pokonać Pereza de Vargasa.
Po kwadransie gry na koncie płockiej ekipy były tylko dwa gole, po stronie gospodarzy – 10. W 45. min Barcelona prowadziła 27: 17. Tak wysoka przewaga utrzymywała się do 50. min i wyniku 30: 20. Potem pewna kompletu punktów Barcelona pozwoliła sobie na kilka błędów i w 55. min był wynik 31: 25, ale goście nie mieli już najmniejszych szans na doprowadzenie do remisu.
Orlen Wisła: Marcin Wichary, Rodrigo Corrales – Michał Daszek 2, Gilberto Duarte 2, Dan Racotea, Adam Wiśniewski 1, Valentin Ghionea 3, Tiago Rocha 4, Tomasz Gębala 4, Sime Ivic 7, Marko Tarabochia 1, Maciej Gębala, Miljan Pusica 2, Lovro Mihic, Dmitrij Żitnikow 2.
Barcelona Lassa: Perez de Vargas – Jesper Noddesbo, Victor Tomas 7, Raul Enterriors 2, Cedric Sorhando 3, Lasse Andersson 1, Aitor Arino 5, Valero Rivera 5, Timothey N`Guessan 1, Kamil Syprrzak 2, Dika Mem, Viran Morros, Wael Jallouz 4, Kirił Lazarow 6.
Pozostałe wyniki: Veszprem Telekom – Flensburg Handewitt 34: 28, Bjerringbro Silkeborg – Kadetten Schaffhausen 37: 32, Paris Saint Germain – THW Kiel 42: 24.
W 1/8 finału zagrają: Nantes – PSG, Montpellier – Vive Tauron Kielce, PPD Zagrzeb – Telekom Veszprem, Bjerringbro Silkeborg – MOL Pic Szeged, Meshkov Brest – Flensburg Handewitt, RHW Kiel – Rhein Neckar Lowen.
Pierwsze spotkania odbędą się w wyznaczonych terminach: od 22 do 26 marca, a mecze rewanżowe od 29 marca do 2 kwietnia.
Jol.

Artur Zieliński


Piekło od nieba dzieli jeden punkt


– Nasza grupa była ekstremalnie ciężka, ale planem minimum był awans. Wierzyłem i nadal wierzę, że gdybyśmy dostali się do TOP16, to walczylibyśmy o awans do ćwierćfinału. Było blisko, ale tak to w piłce ręcznej jest, że piekło od nieba może dzielić jedna bramka, jeden punkt. Rok temu szczęście było po naszej stronie, tym razem musimy przełknąć tę gorzką pigułkę i dalej walczyć w rozgrywkach krajowych – powiedział prezes SPR Wisły Płock Artur Zieliński.
Zdaniem Zielińskiego trudno jednoznacznie wskazać, który mecz przesądził o tym, że Orlen Wisła nie wyszła z grupy. – Oczywiście teoretycznie powinniśmy wygrać w Schaffhausen i wielu powie, że to właśnie tutaj przegraliśmy awans. Po części tak było, gdyż w naszych założeniach przedsezonowych traktowaliśmy ten pojedynek jako jeden z najważniejszych. Dzisiaj wiemy, że o braku awansu zdecydował gorszy bilans bramkowy w bezpośrednich starciach z Bjerringbro-Silkeborg. Na pewno w tych dwóch meczach drużyna zagrała poniżej swoich możliwości i to nas dużo kosztowało. Równie dobrze jednak mogliśmy postarać o jeszcze jakąś niespodziankę i urwać punkty tym największym. Niestety tak się nie stało. Nie zrealizujemy jednego z naszych celów, ale walczymy dalej, aby w tym sezonie mieć jeszcze powody do radości. Trener Piotr Przybecki ma moje pełne wsparcie. Jol.

Tabela po 14 kolejce



lp.
Drużyna
Pkt
Bilans Br.
Str. Br.


1
Barcelona Lassa
25
413: 354
(59)


2
Paris Saint Germain
24
451: 383
(68)


3
Telkom Veszprem
18
381: 365
(16)


4
Flensburg-Handewitt
15
382: 366
(16)


5
THW Kiel
12
353: 396
(-23)


6
Bjerringbro Silkeborg
6
364: 396
(-32)


7
Orlen Wisła Płock
8
367: 401
(-34)


8
Kadetten Schafchausen
2
370: 440
(-70)


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości