Audioriver znów odmienił nasze miasto. Jubileuszowa edycja przyciągnęła nie tylko stałych bywalców, ale też ciekawych wydarzenia nowicjuszy. Na plaży nad Wisłą, choć nie tylko, bo w tym roku scena stanęła również na schodach na Górkach każdy znalazł coś dla siebie. Nie zabrakło gwiazd. Te największe to m.in. Tiga, Roisin Murphy – była wokalistka Moloko, czy brytyjski Underworld. Było też wiele innych niespodzianek. Jedną sprawiła też pogoda. Jednak nawet największy deszcz nie był w stanie zepsuć dobrej zabawy fanom Audioriver. Niektóre koncerty trzeba było przesunąć, poza tym wszystko szło zgodnie z planem. Od piątku miasto przeżywało prawdziwe oblężenie. Zapełniona starówka, pełne lokale, hotele, hostele, szkoły. Bliżej wieczora fala ludzi przesuwała się nad Wisłę, gdzie stanęły festiwalowe sceny. O północy zapełnione było szczelnie całe wzgórze. Przed sceną zabawa trwała w najlepsze. Piotrek przyjechał do Płocka aż z Katowic. Zabrał ze sobą znajomych. – Całe życie marzyłem, żeby zobaczyć na żywo Roisin Murphy. Musiałem więc przyjechać na tegoroczny Audioriver – tłumaczy Ślązak. Bilety zdążył kupić kilka tygodni temu. Miejsc noclegowych już jednak nie znalazł. – Rozbiliśmy się ze znajomymi z namiotem za parkanem festiwalu. W niczym nam to nie przeszkadza, najważniejsza jest dobra zabawa i to że ludzie są tacy otwarci – przekonuje. Nie do końca o tej otwartości płocczan był przekonany z kolei Igor z Gdyni. – Szedłem ubrany w koszulę w kwiaty środkiem największej ulicy w Płocku i przyznam się, że trochę się bałem. Były takie grupki dziwnie patrzące na przyjezdnych – mówi.
Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska fot. Dariusz Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze