W Gąbinie powrócił temat budowy obwodnicy miasta. Wszystko za sprawą rozprawy administracyjnej w sprawie „ponownej oceny oddziaływania na środowisko inwestycji”.
Okazało się, że rozprawa dotyczy końcowego, ok. 500-metrowego odcinka, mającej liczyć 4,5 kilometra trasy. Była konieczna, bo podczas prac projektowych wyszło na jaw, że przebieg obwodnicy koliduje ze słupami linii wysokiego napięcia. W tej sytuacji trzeba by było albo przenosić słupy, albo zmienić przebieg trasy. To drugie jest znacznie łatwiejsze i mniej kosztowne, ale niestety wymaga sporządzenia nowej oceny oddziaływania na środowisko planowanej inwestycji.
Za prezydialnym stołem podczas rozprawy zasiedli m.in. Maria Szwałko, dyrektor wydziału infrastruktury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, Marlena Mazurska szefowa płockiej delegatury urzędu wojewódzkiego, Tomasz Muszyński kierownik oddziału infrastruktury płockiej delegatury urzędu wojewódzkiego, burmistrz Gąbina Krzysztof Jadczak, przedstawiciele projektanta i inwestora.
Na sali pojawiło się ok. 30 mieszkańców Gąbina. Była grupa, która od niemal dwóch lat protestuje przeciwko przebiegowi przyszłej obwodnicy i ci, którzy chcą, aby powstała jak najszybciej. O tym, że dyskusja ma dotyczyć wyłącznie spraw związanych z 500-metrowym odcinkiem obwodnicy, poinformowała wszystkich Maria Szwałko. Mimo to nie zabrakło głosów odnośnie całej obwodnicy.
Ci, którzy nie zgadzają się z aktualnym przebiegiem trasy podnosili znane już argumenty. Że obwodnica w obecnym kształcie uniemożliwi im prowadzenie interesów, wydłuży drogę i praktycznie uniemożliwi uprawę pól, że jest zbyt blisko domów. Jednocześnie cały czas podkreślają, że nie są przeciwni budowie obwodnicy, tylko jej przebiegowi. Ich zdaniem obwodnica powinna przebiegać poza granicami miasta i poza terenami, gdzie stoją domy.
Zwolennicy jak najszybszego powstania obwodnicy argumentowali z kolei, że jest ona potrzebna Gąbinowi jak powietrze, że dzięki niej zostanie wyprowadzony ciężki transport z centrum miasta, że daje szansę na rozwój miasta.
Samych wniosków w sprawie, której dotyczyła rozprawa, było niewiele. Wszystkie zostaną przekazane do regionalnego dyrektora ochrony środowiska. (gsz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze