Płocka Policja informuje o przełomie w sprawie oszukanej 84-letniej mieszkanki Wyszogrodu. W listopadzie ub. roku kobieta straciła 46 tys. złotych oraz 6 tys. funtów brytyjskich. Policjanci namierzyli i zatrzymali 19-latkę zamieszaną w oszustwo. Nastolatka trafiła na 3 miesiące do aresztu. Grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności.
Przypomnijmy tę historię. 29 listopada w środku nocy, do 84-letniej mieszkanki Wyszogrodu, zadzwoniła kobieta podająca się za jej córkę. Rozmówczyni przekazała, że spowodowała poważny wypadek drogowy, ma złamany nos i żebra. Dodała również, że grozi jej 8 lat więzienia.
Z seniorką rozmawiał też mężczyzna podający się za policjanta. Poinformował seniorkę, że jej córka może uniknąć odpowiedzialności, jednak potrzebne są pieniądze, a gotówkę należy przekazać kurierowi z warszawskiej prokuratury.
Po około 2 godzinach przed domem seniorki pojawiła się kobieta, której pokrzywdzona przekazała 46 tys. złotych oraz 6 tys. funtów brytyjskich. Po kilku godzinach 84-latka rozmawiała ze swoją prawdziwą córką i wtedy też zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
- Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Mieniu płockiej komendy. W wyniku działań operacyjnych kryminalni wpadli na trop kobiety zamieszanej w oszustwo na seniorce. 25 marca zatrzymali 19-latkę na terenie Warszawy - informuje podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Nastolatka w procederze przestępczym pełniła rolę „odbieraka” – osoby odpowiedzialnej za bezpośrednie odbieranie gotówki. Zatrzymana 19-latka usłyszała zarzuty i przyznała się do winy. Za oszustwo grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności. Sąd, na wniosek prokuratora, zastosował wobec nastolatki środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.
Policjanci wciąż przestrzegają przed oszustwami na tzw. legendę, czyli zmyśloną dramatyczną historią, w której „pomagają” osoby podszywające się pod policjanta lub prokuratora, wyłudzając w ten sposób pieniądze od seniorów.
Prawdziwi policjanci podkreślają, że nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie. Nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie, czy przelaniu ich na inne konto.
W tego typu sytuacjach, gdy w środku nocy dzwoni telefon z dramatyczną informacją, zawsze wskazana szczególna ostrożność!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze