Reklama

Zabrakło konsekwencji

29/09/2015 09:19
Po emocjonującym spotkaniu w 2. kolejce grupy A Ligi Mistrzów Orlen Wisła uległa mistrzom Francji, Paris Saint Germain, 24:29 (13:16). Mecz był wyrównany do 52 min., kiedy to płocczanie przegrywali 24:26. Potem bramkarz rywali Thierry Omeyer nie dał się już pokonać.
Na drodze Orlen Wisły w 2. kolejce grupy A Ligi Mistrzów stanęła jedna z najdroższych i najbogatszych drużyn na świecie, Paris Saint Germain, faworyt tej edycji rozgrywek. Francuzi przed tygodniem ulegli 32:39 drużynie Flensburg Handewitt. Orlen Wisła zremisowała 27:27 z MVM Veszprem.
Płocczanie rozpoczęli spotkanie nerwowo i już na wstępie w ciągu siedmiu minut spotkania stracili pięć goli, zdobywając tylko jednego. Trener Manolo Cadenas wziął czas i uspokoił grę, a jego uwagi szybko przyniosły rezultat – w 11 min. drużyna PSG prowadziła już tylko 5:3. Po kwadransie gry różnica nadal wynosiła dwie bramki (7:5), a w 16 min. Tiago Rocha zdobył kontaktowego gola z rzutu karnego, by chwilę później doprowadzić do remisu 7:7. Potem Orlen Wisła zaczęła lepiej grać w obronie, a swoją skuteczność poprawił Rodrigo Corrales. I kiedy wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, w 19 min. na ławkę kar został odesłany Dan Racotea, chwilę później Angel Montoro i Valentin Ghionea, i płocczanie musieli grać ponad minutę trzema zawodnikami przeciwko sześciu rywalom.


Jola Marciniak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości