Reklama

40-kilometrowy odcinek grozy na Wiśle od Płocka do Wyszogrodu. Strażacy szukają pomocy...

09/08/2023 08:00

Latem do Wisły z wysokiego brzegu wpadają... krowy pasące się na przybrzeżnych łąkach. I nie są to odosobnione przypadki. Zdarzają się też o wiele poważniejsze sytuacje. Na rzece wywracają się łódki. Niestety, toną też ludzie. Strażacy wzywani do takich akcji przechodzą wtedy podwójny stres. Po pierwsze walczą z czasem. Po drugie – znacznie gorsze – nie mają gdzie zwodować łódek ratowniczych. Na 40-kilometrowym odcinku Wisły od Wyszogrodu do Płocka nie ma specjalnych równi pochyłych schodzących z lądu w głąb wody, czyli tzw. slipów. To sprawia, że gdy zaalarmowani ratownicy w końcu wypływają łódkami na rzekę, to najczęściej wiele kilometrów od miejsc wypadków. 

A zdradliwa Wisła nie odpuszcza – i to przez cały rok. Groźna jest również i teraz. Wiele osób wybiera się na wycieczki wzdłuż wałów wiślanych. Nieco więcej piasku przy brzegu Wisły sprawia, że ludzie idą tam wypoczywać – często razem z dziećmi – bo jest gorące lato, bo nad wodą przyjemniej... Nie spodziewają się nawet, że kawałek od brzegu może być głęboka otchłań, mierząca nawet 5-6 metrów. Nie widać jej przez taflę rzeki. - Systematycznie patrolujemy rzekę i widzimy, jak sytuacja potrafi się zmienić w ciągu tygodnia czy dwóch... Ostrzegamy ludzi wypoczywających na brzegu, ale wiadomo, że nie damy rady dotrzeć do wszystkich – mówi Krzysztof Stawiarski, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Kępie Polskiej. 

Brzeg Wisły

Reklama


Zagrożeń ze strony Wisły też nie da się wyeliminować. Nie ma zakazu spędzania czasu nad rzeką. Dlatego strażacy muszą być przygotowani do akcji w każdej chwili. I są. Po ostatnich powodziach w jednostkach systematycznie przybywa choćby łodzi płaskodennych czy sonarów badających dno rzeki. Byłoby dobrze, gdyby zadbano też o to, by strażacy mieli odpowiednie warunki do niesienia pomocy w razie alarmu.

Sytuacja jest zła
Wspomnijmy raz jeszcze 40-kilometrowy odcinek Płock-Wyszogród. Do ilu groźnych sytuacji może tu dojść? A dochodzi do nich i są one tragiczne w skutkach… Przypomnijmy sobie nieszczęśliwy wypadek sprzed 2 lat, gdy do rzeki wypadł z łódki starosta płocki. Wszystkie jednostki dysponujące ratowniczymi łodziami przeczesywały Wisłę. Wtedy też były problemy ze zwodowaniem sprzętu. 

Reklama

Brzeg Wisły


Zdarzają się też inne sytuacje, które wymagają szybkiej reakcji strażaków. W czerwcu br. w Świniarach (gm. Słubice) do rzeki wpadła krowa. Żeby do niej dotrzeć, strażacy musieli jechać do sąsiedniego powiatu sochaczewskiego. - W związku z brakiem pewnych miejsc do wodowania łodzi zastęp GBA udał się w miejsce wskazane w zgłoszeniu, a zastęp SLOp wraz z łodzią skierował się do miejscowości Suchodół (pow. sochaczewski), gdzie znajduje się miejsce do wodowania łodzi. Do działań skierowana została również jednostka OSP w Słupnie – relacjonują strażacy z OSP Słubice. Po zwodowaniu łodzie OSP w Słubicach i OSP w Słupnie kierowały się do miejscowości Świniary. Niestety, nieregulowana, pełna przeszkód rzeka utrudniała i wydłużała czas dotarcia do wskazanego miejsca. Udało się w końcu zlokalizować krowę. Okazało się, że zwierzę zsunęło się razem z oberwaną skarpą wprost do wody i tak utknęło ono w pułapce. Na szczęście woda w tym miejscu nie była głęboka. 
Historia miała swój szczęśliwy finał, ale strażacy ostrzegają, że wody Wisły są bardzo zgubne i niebezpieczne nie tylko dla zwierząt. Nurt rzeki bardzo często podmywa przybrzeżne skarpy. Tworzą się w ten sposób niebezpieczne nawisy, o których na brzegu nikt nawet nie pomyśli. Wystarczy na nie niefortunnie wejść, by spotkała nas dokładnie taka sama przygoda, co krasulę w Świniarach…

Reklama

O tych problemach od lat wszyscy wiedzą
Już kilkakrotnie organizowane były spotkania z przedstawicielami Wód Polskich, które zarządzają akwenami. (...)

 

Ciąg dalszy tego konkretnego artykułu
jest dostępny:

 

Blanka Stanuszkiewicz

Fot. Mateusz Wawrzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości