Podczas naszego kolejnego spotkania z cyklu „Dyżurne rozmowy” na pytania czytelników odpowiadała Zofia Urbańska, Naczelnik Wydziału Orzecznictwa Lekarskiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Płocku.- Chciałbym zapytać, jak to się dzieje, że niektórym rencistom mającym trzecią grupę inwalidzką, to świadczenie jest zabierane. Przykładowo w przypadku mojej żony, sytuacja wyglądała następująco. Pracowała jako pielęgniarka. Musiała odejść z zakładu pracy, bowiem stwierdzono u niej osteoporozę i szereg innych dolegliwości związanych z układem kostno – ruchowym. Przyznano jej trzecią grupę inwalidzką na okres trzech lat. Po dwóch latach ( komisja już nie urzędowała) jednoosobowo doktor stwierdził, że owszem jest choroba, ale trzecia grupę zabiera definitywnie, mimo że z czasem schorzenia te postępowały. Na jakich zasadach odbywa się to, że można ludziom zabierać grupy? Lekarz podejmujący decyzję był internistą, a czy znał się akurat na chorobach typu schorzenia kręgosłupa, tego nie wiem. W każdym bądź razie żona po trzydziestu latach pracy pozostała bez żadnych środków do życia. - Procedura jest taka, jeśli pańska żona ma wątpliwości co do słuszności orzeczenia, można złożyć odwołanie. - Lekarz poinformował żonę, że jest jeszcze zbyt młoda, aby być inwalidką III grupy. Ma takie zalecenia ze strony ZUS, że trzecie grupy są odbierane, bo wiele osób nadużywa tego i wyłudza pieniądze od ZUS. - Nie mogę zgodzić się z takim twierdzeniem. Nie sądzę, żeby lekarz orzecznik powiedział coś takiego do osoby badanej. - Konkretnie było to w roku 1997. Zostawiam dane osobowe, pozwalające sprawdzić tę sytuację. Mało tego, lekarz nie zaproponował żadnych badań kontrolnych. A chyba tak powinien zrobić w sytuacji, gdy miał zastrzeżenia co do orzeczeń wystawianych przez lekarzy z płockiego szpitala. Powinien zaproponować skierowanie do lekarza konsultanta, albo jakąś rehabilitację. - Czy żona składała odwołanie do Sądu Pracy? - Nie było sensu odwoływać po takim stwierdzeniu, iż są odgórne zalecenia, aby zabierać trzecie grupy inwalidzkie. - Nie zgadzam się z takim stwierdzeniem. Żona w przypadku wątpliwości powinna była skorzystać z tej możliwości prawnej. - Chciałabym zapytać, dlaczego stwarzacie państwo takie duże problemy w sytuacjach gdy trzeba utrzymać bądź przyznać świadczenie rentowe. Przecież nie zgłaszają się chyba ludzie, którzy są zdrowi. Muszą okazać się badaniami lekarskimi. Jakoś to sprawdzacie. Poza tym jeżeli świadczenie było przyznane, to rozumiem, że osobie chorej. To co po dwóch latach cudownie ozdrowiała? - Brak niezdolności, w ubiegłym roku, stwierdziliśmy tylko w 382 przypadkach. Czy to jest tak dużo na 1704 wnioski, dotyczące pierwszorazowych rent a według mnie to nie jest tak dużo. Przy ponownych badaniach, których w ubiegłym roku łącznie było 4671, (tak zwaną dawną I grupę) obecnie, całkowitą niezdolność do samodzielnej egzystencji i całkowitą niezdolność do pracy uzyskało 365 osób Częściową niezdolność utrzymano u 1078, a brak niezdolności do pracy 704 osoby. W tej liczbie (4671) nie jest to olbrzymia ilość osób. Nie można tu mówić o tym, że większości osób są zabierane świadczenia. Cztery tysiące osób ma przedłużone prawo do renty, tylko siedemset nie. Jest to bardzo złożony problem. W części, wynika to z winy lekarzy pierwszego kontaktu, lub specjalistów, którzy przygotowują wnioski, są one niekompletne. Jeśli ktoś nie pokieruje ubezpieczonym, w porę nie skieruje go na badania, to przychodzi bez wymaganych dokumentów. A przecież lekarz orzecznik, niestety, nie zawsze, w ciągu trzydziestu minut może wszystko zobaczyć, jeśli ubezpieczony nie ma przygotowanych wcześniej wyników badań. Dobrze byłoby, gdyby lekarz leczący podpowiedział, że takie badanie jest potrzebne. Korzystamy z pomocy naszych konsultantów, którzy przeprowadzają około tysiąca badań w kwartale. - Proszę mi odpowiedzieć, w jakim przypadku, u osób ubiegających się o rentę, zachodzi potrzeba skierowania na konsultacje do lekarza psychiatry? - Decyzja jest podejmowana indywidualnie w każdym przypadku przez lekarza orzecznika. Sądzę, że jeżeli podejmuje taką decyzję, to są uzasadnione przesłanki wskazujące na potrzebę przeprowadzenia konsultacji. Jest ona w pełni zasadna, jeśli rozpoznanie dotyczy schorzenia psychicznego i przykładowo brakuje dokumentacji. Poza tym prowadzimy kontrole zwolnień lekarskich. Obowiązujący jest taki przepis, że jeżeli zwolnienie jest wydane przez lekarza psychiatrę, to przed wydaniem orzeczenia przez lekarza orzecznika obligatoryjnie musi być dana osoba skierowana do lekarza psychiatry, na konsultację. Lekarz orzecznik nie może wydać orzeczenia czy zwolnienie jest prawidłowe czy nie,bez tej opinii. - Dlaczego tak się dzieje, że osobom z epilepsją po dwóch latach odbiera się prawo do otrzymywania renty? Jest to schorzenie na tyle poważne, że nie w każdym przypadku jest możliwe podjęcie pracy? - Od września 1997 roku obowiązują nowe przepisy, według których część osób z poważnymi schorzeniami oraz inwalidztwem wynikającym z powodu braku ręki, nogi, u których dane schorzenie lub kalectwo występowało przed podjęciem zatrudnienia i nie zostało nabyte w trakcie pracy, nie ma w świetle nowych przepisów prawa do renty. Część osób z pewnością nie wie o tym i stąd mogą wynikać także pewne nieporozumienia dotyczące tej kwestii. Jeśli w czasie zatrudnienia nie ma znacznego pogorszenia stanu zdrowia, to osoba taka jest uznawana za zdolną do wykonywania zawodu. Bo z tą chorobą „weszła” do pracy i z nią już pracowała. Niezdolność do pracy musi powstać w okresie zatrudnienia a nie przed jej podjęciem. To dotyczy także osób z takimi schorzeniami jak epilepsja. - Sprawa dotyczy mojego znajomego, który przez jakiś czas miał przyznawaną okresową rentę. Utracił to świadczenie po kontroli, z której wynikało, że to świadczenie nie przysługuje mu. Jakie on ma szanse, aby składać jakieś odwołanie. Czy może podejmować starania pozwalające mu ponownie ubiegać się o przyznanie tego świadczenia? - Kiedy było przeprowadzone badanie? - Pół roku temu. - W tej sytuacji nie może być już mowy o odwołaniu, bowiem przysługuje ono w terminie trzydziestu dni od momentu wydania odmownej decyzji rentowej. Ale w każdej chwili można złożyć ponowny wniosek o rentę z tytułu niezdolności do pracy. Trzeba rozpocząć cała procedurę od początku. W tym celu należy złożyć stosowne wnioski do ZUS i rozpocząć postępowanie rentowe. - Proszę pani, denerwuje mnie dyskutowanie i udowadnianie, że ludzie chcą otrzymywać renty, ponieważ im z tym tak dobrze. Pewnie, że mogą zdarzać się takie sytuacje. Odnoszę się do mojego przypadku. Jestem inwalidą pierwszej grupy i gwarantuję, że chętnie oddałabym to schorzenie, całą tę grupę i zaczęła żyć jak normalny, zdrowy człowiek. Chętnie wróciłabym do pracy. - Zgadzam się. Z pewnością sytuacja zmieniałby się diametralnie w momencie, gdyby inaczej funkcjonował rynek pracy. Połowa osób sama zrezygnowałby z tego rodzaju świadczeń, zawiesiła prawo do otrzymywania świadczeń. - Jestem mieszkańcem Drobina. Chciałbym dowiedzieć się, dlaczego nie ma takiej możliwości, aby w przypadku osób z poważnymi dolegliwościami i schorzeniami lekarze orzecznicy zebrali się i raz w miesiącu przyjeżdżali tu, na miejsce. Myślę, że problem ten dotyczy mieszkańców innych miejscowości. - Przede wszystkim do ciężko chorej osoby jedzie lekarz. - A czy niepełnosprawna osoba w wieku sześćdziesięciu kilku lat nie jest ciężko chora? Ja uważam, że tak. - Jeśli w oświadczeniu znajduje się zapis, że dana osoba nie jest zdolna do odbycia podróży, to każdorazowo w takim przypadku lekarz orzecznik jedzie do domu do danej osoby. Nie musi ona przyjeżdżać do ZUS. - Czyli możliwość wyjazdu bez takiego zapisu nie jest możliwa? - Są sesje wyjazdowe, ale tylko w wyjątkowych przypadkach. - Chciałbym zapytać, czy orzeczona niezdolność do pracy dotyczy każdego rodzaju pracy? - Lekarz orzecznik nie orzeka o niezdolności do każdego rodzaju pracy. Dotyczy to posiadanego wykształcenia i obecnych kwalifikacji zawodowych, wykonywanego obecnie zawodu. To jest bardzo istotne, ponieważ może okazać się, że dany zawód może wykonywać dalej (pomimo schorzenia) osoba zatrudniona jako pracownik umysłowy. Nie może natomiast pracownik fizyczny. Wiele osób nie rozróżnia tego. (rad)` Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze