Niektóre adaptacje znanych baśni w płockim teatrze mają to szczęście, że przez wiele sezonów nie schodzą ze sceny. Tak jest również w przypadku spektaklu „Królewna Śnieżka” w reżyserii Karola Suszki. W czwartkowe przedpołudnie dziecięca publiczność obejrzała je po raz dwusetny.
Co urzeka dzieci w tym przedstawieniu? Oprócz samej historii na pewno kolorowe kostiumy i scenogrfia za którymi stoi Marian Fiszer. Jeśli dodać do tego wpadające w ucho piosenki (pochodzą z filmu Walta Disneya „Królewna Śnieżka”, a przełożył je Marian Hemar) z choćby słynnym „Hej ho, hej ho do domu by się szło...”, śpiewanym w wersji filmowej przez „krasnoludki” ze słynnego Chóru Dana, otrzymujemy dynamiczny, wesoły, niestarzejący się spektakl, który podbija serca kolejnych pokoleń młodych widzów.
„Królewna Śnieżka” wg Braci Grimm swoją premierę w Teatrze im. Szaniawskiego miała 21 listopada 2002 roku. W rolę Śnieżki przez wiele sezonów wcielała się Katarzyna Wieczorek. Księciem był Piotr Bała. Ostatnio tytułową bohaterkę gra Sylwia Krawiec, a partneruje jej Szymon Kołodziejczyk.
Podczas jubileuszowego przedstawienia ponownie zagrali pierwsi odtwórcy tych ról. W finale pojawił się natomiast młodszy brat Księcia (Szymon Kołodziejczyk). Urodzinowych akcentów był więcej. Bukiet pięknych róż otrzymała Sroczka, czyli Magda Tomaszewska, która jak wytłumaczono młodym widzom – wykluła się z jajka dokładnie 40 lat temu. Po spektaklu aktorzy rozdawali dzieciom jabłka z sadu przewodniczącego rady powiatu płockiego Lecha Dąbrowskiego. Był urodzinowy tort i życzenia.
A już za tydzień na płockiej scenie nowy spektakl, który ucieszy widownię w każdym wieku. 24 maja swoją premierę będzie miała „Pchła Szachrajka”.
(lesz)
fot. Waldemar Lawendowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze