Reklama

2 lata z zawieszeniem na 5 lat za: Nieumy?lne spowodowanie ?mierci

11/10/2001 13:08
Ten tragiczny w skutkach wypadek zdarzy? si? we czwartek 12 pa?dziernika 2000 roku. Na ul. Otoli?skiej, 62-letni rowerzysta zosta? potr?cony przez wyprzedzaj?cy go samoch?d ci??arowy z przyczep?. M??czyzna poni?s? ?mier? na miejscu.Jak si? okaza?o, podczas wyprzedzania rowerzysty przez samoch?d ci??arowy marki Steyer zarejestrowany w Ostro??ce, urwa? si? dyszel od przyczepy, kt?ra potr?ci?a jad?cego prawid?owo na rowerze m??czyzn?. Na ci??ar?wce by?o przewo?one drewno, kt?re rozsypa?o si? po jezdni, tarasuj?c j? ca?kowicie. Rozprawa odbywa?a si? w s?dzie rejonowym w P?ocku. W minion? ?rod? zosta? wydany wyrok w tej sprawie. Na ?awie oskar?onych zasiadali: kierowca samochodu, 23-letni mieszkaniec podostro??ckiej wsi Wies?aw G. Oraz diagnosta z PPKS Ostro??ka, 45-letni Jerzy M. Dw?m oskar?onym prokuratura zarzuci?a stworzenie zagro?enia w ruchu drogowym, ?aden nie przyzna? si? do winy. Diagnosta dopu?ci? przyczep? z niesprawnym uk?adem kierowniczym do ruchu, cho? jak sam zeznawa?, nie pami?ta takiego przypadku. – Gdybym ogl?da? ten dyszel podczas badania technicznego – zeznawa? podczas rozprawy, - nigdy bym nie podstemplowa? papier?w. To musi by? inny dyszel, ni? ten, kt?ry bada?em. Tu s? wyra?ne spawy i p?kni?cia. Wida? korozj?, kt?ra mog?a trwa? nawet kilka lat, a ja w czasie badania nie stwierdzi?em ?adnych uszkodze?. Te widoczne na zdj?ciu by?y ?atwe do rozpoznania i zauwa?enia. Nie mam mo?liwo?ci zidentyfikowania, czy na zdj?ciu jest ten sam dyszel, kt?ry by? w czasie badania technicznego. Kierowca pojazdu je?dzi? Steyerem od dw?ch miesi?cy. – Za stan techniczny pojazdu odpowiada? w?a?ciciel firmy – t?umaczy? si? podczas rozprawy. – Wiedzia?em, ?e badanie techniczne jest wa?ne do czerwca 2001 roku. P?kni?? ani spaw?w na dyszlu nie widzia?em. 12 pa?dziernika jecha?em z Ostro??ki do Radziejowa. Pomyli?em drog?, mia?em jecha? na W?oc?awek. Z g?ry jecha?em 40 km/godz., kiedy zobaczy?em rowerzyst?, zacz??em go wyprzedza?. W lusterku zobaczy?em, ?e przyczepa zje?d?a na prawo i uderza w drzewo. Zatrzyma?em si?, drewno si? rozsypa?o, zobaczy?em le??cego rowerzyst?, mia? zmia?d?on? g?ow?, wezwa?em pogotowie i policj?. S?d ustali? stan faktyczny w oparciu o wyja?nienia oskar?onego i ?wiadka, kt?ry jecha? z przeciwka i dok?adnie widzia? cale zdarzenie. S?d nie da? wiary Wies?awowi G., ?e nie wiedzia? o z?ym stanie technicznym przyczepy, zw?aszcza ?e stwierdzi? w czasie rozprawy, i? przed wyjazdem przez p?? godziny sprawdza? w bazie stan techniczny samochodu. - To na Wies?awie G., jako kierowcy – m?wi?a w uzasadnieniu wyroku przewodnicz?ca sk?adu s?dziowskiego, - spoczywa? obowi?zek szczeg?lnej staranno?ci w ustaleniu, czy pojazd jest w pe?ni sprawny. Zdarzenie to spowodowa?o tragiczne skutki, rowerzysta jecha? prawid?owo, nie naruszy? ?adnych przepis?w i nie mia? ?adnego wp?ywu na wypadek. Dyszel w ka?dej chwili grozi? oderwaniem si? od przyczepy. Pech chcia?, ?e sta?o si? to akurat w tamtej chwili. Wies?aw G., kierowca pojazdu zosta? skazany na 2 lata pozbawienia wolno?ci z zawieszeniem na lat pi??, 2 tys. z? grzywny i zwrot koszt?w s?dowych. Zosta? tak?e pobawiony prawa jazdy na okres 3 lat. By? s?dzony z art. 171 par. 2 kodeksu karnego. Nieumy?lnie potr?ci? rowerzyst?, ale umy?lnie pogwa?ci? przepisy prawa drogowego. Drugi z oskar?onych Jerzy M., diagnosta ze stacji PPKS broni? si? przed s?dem, ?e albo to nie on bada? t? przyczep? i dyszel, albo dyszel m?g? by? wymieniony. T? lini? obrony zakwestionowa? bieg?y s?dowy, kt?ry zwr?ci? uwag? na ?lady zapieczenia, a sworznie nie by?y przez d?u?szy czas wybijane. Bieg?y nie potwierdzi? r?wnie? stwierdzenia obro?cy oskar?onego, ?e mog?y by? sworznie wybite z innej przyczepy. Na dodatek w?a?ciciel samochodu i przyczepy kategorycznie zaprzecza?, jakoby kiedykolwiek wymienia? dyszel. Jerzy M. by? s?dzony z art. 179 kodeksu karnego. – Jego czynu nie mo?na bezpo?rednio powi?za? ze ?mierci? rowerzysty – m?wi?a w uzasadnieniu wyroku przewodnicz?ca, - ale gdyby oskar?ony nie dopu?ci? przyczepy do ruchu drogowego, wtedy nie dosz?oby do zdarzenia. Jerzy M. zosta? skazany na rok pozbawienia wolno?ci z zawieszeniem na 3-letni okres pr?by, 1600 z? grzywny oraz zakaz wykonywania zawodu diagnosty na 3 lata. – Jerzy M. dopu?ci? si? ra??cego naruszenia obowi?zk?w, a wykonywanie przez niego tego zawodu, mog?oby zagra?a? porz?dkowi prawnemu – powiedzia?a s?dzia. Wyrok s?du nie jest prawomocny. Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości