Płocka Wisła wróciła ze zgrupowania w Międzychodzie, gdzie przez tydzień ładowała akumulatory przed zbliżającym się sezonem. Efekty przygotowań kibice będą mogli obejrzeć w najbliższą sobotę. Na własnym stadionie, w samo południe, piłkarze zmierzą się z Olimpią Grudziądz.
Pierwszy mecz kontrolny Wisła rozegrała z Legionovią, a jak kibice wiedzą, spotkanie zakończyło się porażką podopiecznych trenera Marcina Kaczmarka. Podczas zgrupowania w Międzychodzie płocczanie rozegrali dwa kolejne sparingi. Jeden mecz zremisowali, a jeden wygrali.
Przeciwnikiem Wisły w pierwszym spotkaniu była Warta Poznań i przyznać trzeba, że mecz miał bardzo obiecujący przebieg. Na początku płocczanie mieli przewagę i kilka razy udało się stworzyć groźne sytuacje. Mimo prób, pierwsze 30 min pojedynku zakończyło się bezbramkowym remisem.
Ale już w 30 min spotkania padła pierwsza bramka w meczu. Niestety jej autorem był rywal Gracjan Goździk, który na polu karnym został nieprzepisowo zatrzymany przez Seweryna Kiełpina. Jedenastkę wykorzystał Wojciech Onsorge.
Wisła nie mogła dopuścić, by na przerwę schodzić pokonana i po ataku tuż przed końcowym gwizdkiem sędziów, dośrodkowanie Cezarego Stefańczyka na wyrównującego gola zamienił Piotr Darmochwał.
Po przerwie na boisko wyszła drużyna w całkowicie zmienionym składzie, ale bohaterem zespołu został ten, który grał obie połówki, czyli bramkarz Seweryn Kiełpin. To on stał między słupkami, nie dopuszczając do straty gola. Nie udało się także pokonać bramkarzy gości, którzy równie skutecznie bronili remisowego wyniku.
W grze kontrolnej zabrakło Bartosza Kanieckiego, Piotra Wlazło oraz Mikołaja Lebedyńskiego, którzy narzekają na drobne urazy.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze