W ramach dostaw spot w październiku do płockiej rafinerii trafi blisko 100 tys. ton amerykańskiej ropy. PKN ORLEN analizuje możliwości włączenia kierunku amerykańskiego na stałe do swojego portfela dostaw ropy. Obecnie 50% surowca przerabianego w płockiej rafinerii pochodzi spoza kierunku rosyjskiego, a w przypadku całej Grupy ORLEN jest to już ponad 40%. Jeszcze w latach 2012-2013 udział ropy spoza kierunku wschodniego w produkcji rafineryjnej całej Grupy Kapitałowej wynosił zaledwie 5%.
- Wykorzystujemy każdą możliwość podjęcia szerszej współpracy z nowymi i sprawdzonymi dostawcami, bo to zwiększa bezpieczeństwo energetyczne Polski. Im bardziej zróżnicowane źródła pochodzenia ropy naftowej, tym większa elastyczność handlowa i wyższa odporność na wahania cen surowca. Politykę dywersyfikacji prowadzimy z perspektywy Grupy Kapitałowej, co sprawia, że jesteśmy w stanie wynegocjować lepsze warunki współpracy – powiedział Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN.
Koncern konsekwentnie analizuje nowe możliwości dywersyfikacji oraz komplementarność różnych gatunków ropy z możliwościami technologicznymi swoich rafinerii. Zakup gatunku lekkiej i słodkiej ropy jaką jest WTI (West Texas Intermediate) wpływa na wzrost uzysków. Charakteryzuje się on bowiem bardzo dobrymi parametrami gęstości i zawartości siarki, co sprawia, że w procesie przerobu uzyskuje się z niej m. in. dużą ilość tzw. produktów białych.
PKN ORLEN jako pierwszy sprowadził do Polski surowiec z USA po zniesieniu obowiązującego od lat 70-tych XX wieku embarga na jego eksport. Wtedy został on skierowany po raz pierwszy do przerobu w płockiej rafinerii.
Obecnie rafinerie Grupy ORLEN zaopatrywane są w ropę na bazie kontraktów długoterminowych z dostawcami z Arabii Saudyjskiej i Rosji oraz dostaw spotowych m.in. z Angoli, Nigerii, czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Oprac. BeeS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze