Reklama

"FALCON 2000" rozstrzygnięty -Taneczny show na koniec wieku

05/12/2000 09:21
Nie ulega wątpliwości, że taniec towarzyski jest obok jazdy figurowej na lodzie i gimnastyki artystycznej najbardziej atrakcyjnym i ekscytującym sportem. Dzięki Studiu Tańca "FALCON" Izabeli i Tomasza Kadylak już po raz piąty mogliśmy w Płocku z bliska podziwiać urok i czas, jaki roztaczają wokół siebie zawodnicy tej dyscypliny. 25 listopada br. w hali SP nr 23 został rozegrany V Ogólnopolski Turniej Tańca Towarzyskiego "FALCON 2000" pod opieką medialną Tygodnika Płockiego i Radia PLUS. Ilekroć bywam na takich turniejach, jestem oczarowany zdolnościami i kunsztem, jaki prezentują pary z Warszawy, Łodzi, Olsztyna i Płocka. Tak, Płocka, bowiem możemy się już pochwalić w Polsce kilkoma parami, które potrafią stanąć do równorzędnej walki na parkiecie z najlepszymi w kraju. Trzy pory reprezentujące Płock, wychowankowie Studia Tańca "FALCON" znalazły się w ścisłym finale swoich kategorii, zdobywając medalowe trofea. Na trzecim miejscu w tańcach latyno-amerykańskich uplasowała się para klsy B powyżej lat 15 – Michał Milewski i Joanna Graczykowska, ustępując pola nie lada przeciwnikom, bo Przemkowi Iwanowskiemu i Sandrze Kupc z BATOCADO Gdynia, którzy zajęli drugie miejsce. Bezkonkurencyjni byli za to zwycięzcy tej grupy: Paweł Bieńkowski i Żaneta Szymańska – para klubu wywodzącego się ze stolicy polskiego tańca towarzyskiego – MUZA Olsztyn. Oni też triumfowali w tańcach standardowych oraz zdobyli Grand Prix "FALCON 2000", rozgrywany po raz pierwszy w Płocku. Także w klasie C, powyżej 15 lat para z ST „FALCON” wytańczyła medal, i to nie byle jaki, bo srebro. Mowa tu o parze Kamil Trafny i Anna Kowalska. Ta uzdolniona para z dużymi możliwościami przegrała minimalnie z przedstawicielami BRAVO Poznań - Mariuszem Zakrzewskim i Pauliną Wielgosz. W tańcach standardowych Kamil z Anią otarli się o podium, wywalczając czwarte miejsce. Musieli uznać wyższość pary: Michał Tołoczko i Żaneta Lachman ze SMIRNOW Warszawa, którzy zainkasowali brąz. Płock był jeszcze reprezentowany przez dwie pary z "FALCONU": Sylwię Wzgardę i Jacka Chęcickiego, którzy dotarli do półfinałów w klasie C, lat 14 – 15, oraz Tomasza Bąka i Karoliną Nowacką, którzy w tańcach latyno-amerykańskich zdobyli trzecie miejsce, przegrywając z reprezentantami Łodzi i Poznania. Były emocje, zachwyty, bo i było na co popatrzeć. Ponad 180 par w ciągu całej soboty wirowało w tańcach standardowych. Podobały się fantastyczne układy choreograficzne, stroje z jedwabną połyskującą nitką, figlarne falbankowe ozdoby, strusie pióra, kwieciste wzory. To wszystko podkreślało dostojność tańców standardowych. Argentyńskie tango budziło podziw i emocje. Tak drapieżne i zmysłowe, a jednocześnie przepiękne i stylowe. Nie zabrakło foxtrota – uważanego za najtrudniejszy w tej grupie tańców standardowych, ze względu na skomplikowane podziały rytmiczne i tempa. Pary zafalowały także walcem wiedeńskim, by już po krótkiej przerwie zamienić się z dostojnych postaci w gorące i dynamiczne płomienie rytmów latyno-amerykańskich. Te, w charakterze ogniste i pełne ekspresji tańce, nabierały dynamizmu dzięki żywiołowym ruchom bioder, skąpym, ale za to jakże wytwornym strojom, odsłaniającym ramiona, plecy i nogi tancerek. Tutaj liczyła się dynamika, niesamowicie odważne figury i doskonała gra aktorska. Brazylijska samba, której istotą jest pochłanianie przestrzeni, motoryka i ciągły ruch do przodu, przypominała niekończący się korowód tancerzy podczas karnawału. Hiszpańskie passadouble oraz brawurowy jive to tańce, konkurencje w których można zdobyć wiele punktów u sędziów. Po żywiołach tanecznych nastała kubańska rumba, która tak właściwie jest tylko pozornie spokojniejszym tańcem. Pomimo tego, że daje chwilę wytchnienia tancerzom, wymaga pełnej koncentracji i kontroli ciała... Wszystkie pauzy i zwolnienia są bardzo trudne, ale to przecież smak i istota tego tańca. Cały turniej odbył się w sportowym duchu walki, fair-play, a widzowie wyciągnęli wniosek, który sam się nasuwa wszystkim miłośnikom tej pięknej dyscypliny sportowej. Zmieniają się mody, zmieniają się rytmy, ale tańce towarzyskie trwają w swojej nieprzemijającej urodzie. I oby nie przeminęły w Płocku, dzięki Tomaszowi i Izabeli Kadylak, oraz sponsorom i Urzędowi Miasta Płocka, PZU Życie od Płock, Kolastynie, Agencji RIS Krzysztofa Krajewskiego, Browarowi Sierpc, Vectra Bud M. Brzozowskiego, Vectra – Przedsiębiorstwo Budowlano-Usługowe Marka Graczykowskiego, Hortex Płock, Hurtowni Wędlin "MAT", Zakładowi Usług Elektrycznych i Teletechnicznych Jerzego Mystkowskiego, Zakładowi Izolacyjnemu „IZODEK” Wiktora Wydornika oraz Radiu „PLUS” i "TP". Dzięki tym wszystkim sponsorom można było wzbogacić ogólnopolski turniej o potyczki wewnętrzne, par z Płocka i Raciąża, ufundować nagrody i spowodować, że dotychczasowe pokazy zbladły przy obecnych smaczkach, stojących na najwyższym poziomie. Tekst(mus)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości