Reklama

„Respektuj m?j styl, respektuj moje s?owo” - Hip hop w „Crazy&

06/09/2001 13:25
W niedzielny wiecz?r, po?o?ona na peryferiach P?ocka dyskoteka „Crazy” go?ci?a fan?w hip – hopu. Wbrew obawom, na koncercie bawili si? m?odzi ludzie, kt?rzy ho?duj? temu stylowi.Na szcz??cie nie by?o „dresiarzy”, czyli pan?w poubieranych w dresy, szpanuj?cych nowymi adidasami w cenie kilku u?ywanych „maluch?w” i szukaj?cych zaczepki. Nie by?o tak?e ich dziewcz?t, o sztucznie wytworzonej karnacji razowego chleba i w?osach tak utlenionych, ?e mog?yby oddycha? pod wod?. Dzi?ki temu w?a?nie, organizatorzy mogli ze spokojem obserwowa?, jak oko?o tysi?c fan?w w wieku od 15 do 21 lat oddawa?o si? muzycznej ekstazie. Hip hop to kolejny przyk?ad buntu dorastaj?cego spo?ecze?stwa, stwarzaj?cego im mo?liwo?? zjednoczenia si? w afirmowaniu w?asnej odr?bno?ci kulturowej. Nie spos?b zrozumie? ani tym bardziej opisa? tej spo?eczno?ci, nie znaj?c tego, co ich po??czy?o – muzyki. Przys?uchuj?c si? tym prostym na poz?r rymowankom, znajdujemy w nich problem. Okazuje si?, ?e z jednej strony, w spos?b otwarty nak?aniaj? do buntu, narkotyk?w i wr?cz gloryfikuj? seksizm, ale z drugiej, opowiadaj? o szaro?ci i problemach codziennego ?ycia. Muzycy hip – hopowi nak?aniaj? tak?e w tekstach do realizacji w?asnych idea??w, budz? w sfrustrowanym, m?odym cz?owieku poczucie w?asnej warto?ci. Obecne pokolenie licealist?w zdaje sobie spraw?, ?e bez konsekwencji w d??eniu do celu i autopromocji, niewiele osi?gn?. Jest to po cz??ci zas?uga kultury, a raczej jej nowych trend?w. Dlatego pozw?lmy na rozw?j tego przedsi?wzi?cia i dobrze by si? sta?o, gdyby by?o to zjawisko cykliczne. Prawdziwego hip – hopowca mo?na pozna? po tym, ?e ma szerokie, opadaj?ce do kroku spodnie i d?ug?, lu?n? koszul?. Do tego konieczna jest o kilka numer?w za du?a bluza z kapturem i czapki baseballowe. P?ocki koncert by? bardzo udany. Tatkie jest zdanie uczestnik?w, a tak?e jednego z organizator?w Huberta Chmielewskiego. – Pocz?tkowo my?leli?my o tym, by tak? wielk? imprez? zorganizowa? w Warszawie. Tam na pewno by si? lepiej sprzeda?a, ale w ostatniej chwili zdecydowali?my si? da? j? P?ockowi. Do „Crazy” przysz?o oko?o tysi?ca fan?w muzyki i wszyscy zapowiadani wcze?niej wykonawcy. Okaza?o si?, ?e by? to dobry dzie? na koncert, bo cho? muzycy Warszafskiego Deszczu, mieli od razu wyjecha? po koncercie do domu, ale zostali, by nad ranem wraz z Grammatik? pojedynkowa? si? na rymy. Takie pojedynki odbywaj? si? tylko na udanych koncertach. Wcze?niej nie by?o to zapowiadane. H. Chmielewski powiedzia? tak?e, ?e co prawda nie ma dalszych plan?w koncertowych, ale jest po rozmowach w w?a?cicielami „Crazy” i jest bardzo prawdopodobne, ?e b?d? nast?pne hip – hopowe koncerty w P?ocku. Relacj? z tego, widzowie TVN b?d? mogli obejrze? w audycji PepsiFaza oraz w Viva Polska. Tak zwany klimat imprezy by? wspania?y. Nie by?o ?adnych b?jek, awantur, eksces?w. Wszyscy doskonale bawili si? do wczesnych godzin rannych, ?piewaj?c z wykonawcami, faluj?c lub podskakuj?c w rytmie muzyki. Fani byli zachwyceni, tylu wykonawc?w, w jednym miejscu, to dla nich uczta duchowa. I wszystko by?oby w porz?dku, gdyby nie konieczno?? przekazania apelu do wszystkich doros?ych, kt?rych pociechy ho?duj? hip – hopowi: „Rodzice, patrzcie dzieciom w oczy”. Jol, Marcin Dyoniziak Fot. Micha?
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości