:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
Piłka nożna, pogoda fatalny wynik - zdjęcie, fotografia
Tygodnik Płocki 05/12/2018 09:03

Wisła Płock od 2 września nie przegrała meczu na swoim obiekcie, punktując kolejno z: Jagiellonią, Miedzią, Lechią, Piastem oraz Zagłębiem Sosnowiec. W pierwszym meczu w tym sezonie płocczanie zremisowali z Górnikiem w Zabrzu 1:1. W Płocku dobra passa została przerwana. Na dodatek kibice poczuli niesmak, patrząc na przechodzących obok meczu Nafciarzy, którzy dali sobie wbić cztery gole.
Mecz rozpoczął się od kontrowersji. W 8. min Giorgi Merebaszwili mocno strzelił w kierunku bramki, a piłka uderzyła w rękę rywala. Dominik Furman zaczął domagać się VARu. Sędzia obejrzał ten fragment i zdecydował, że akcja rozpoczęła się ze spalonego, czyli rzutu karnego nie będzie.
Kolejne minuty pojedynku znacznie obniżyły poziom emocji. Celnym trafieniem popisał się Adam Wolniewicz w 30. min, ale piłkę bez większego problemu złapał Thomas Dahne.
Gra toczyła się w wolnym tempie i wszystko wskazywało na to, że zawodnicy zejdą do szatni przy bezbramkowym remisie. W 42. min, po błędzie Adama Dźwigały i przy biernej postawie płockich piłkarzy, Jesus Jimenez dośrodkował w pole karne, a do bramki trafił Kamil Zapolnik. W odpowiedzi w 45. min Nico Varela strzelał z 20 m w środek bramki po ziemi, ale piłkę złapał Tomasz Loska.
Po przerwie zaczęło się dziać. W 50. min w znakomitej sytuacji znalazł się Nico Varela, który nie zdołał opanować piłki i oddać strzału. Od razu od bramki rozpoczął akcję Tomasz Loska. Piłka szybko poszybowała do Igora Angulo, który z linii pola karnego strzelił idealnie pod poprzeczkę. Ale to jeszcze nie wszystko. W 66. min, znowu przy biernej postawie obrońców, Angulo po raz drugi trafił w ten sam sposób.
Szansę na podwyższenie wyniku miał w 87. min Marcin Urynowicz. Strzeloną piłkę głową intuicyjnie wyłapał Dahne. Co nie udało się Urynowiczowi w regulaminowym czasie, powiodło się w doliczonym. Po podaniu Angulo zawodnik Górnika wpakował piłkę do siatki.
Ostatni raz na swoim stadionie piłkarze Wisły przegrali w Ekstraklasie 0: 3 w meczu grupy spadkowej 2 czerwca 2017 roku ze Śląskiem Wrocław. W sobotę „poprawili” ten wynik, tracąc aż cztery gole.

Tabela po 17. kolejce







1.12.2018




Lechia Gdańsk




17




37




30-17






2.




Legia Warszawa




17




32




29-18






3.




Jagiellonia Białystok




17




31




31-22






4.




Korona Kielce




17




28




22-20






5.




Piast Gliwice




16




26




21-18






6.




Pogoń Szczecin




16




25




24-18






7.




Wisła Kraków




15




25




29-25






8.




Lech Poznań




17




24




23-23






9.




Arka Gdynia




17




23




26-21






10.




Zagłębie Lubin




17




20




24-28






11.




Wisła Płock




17




18




24-30






12.




Cracovia




17




18




13-19






13.




Śląsk Wrocław




17




17




25-25






14.




Górnik Zabrze




17




16




21-29






15.




Miedź Legnica




17




16




18-34






16.




Zagłębie Sosnowiec




17




12




22-35






Wisła Płock: Thomas Dahne – Patryk Stępiński (56 Bartłomiej Sielewski), Alan Uryga, Adam Dźwigała, Marcin Warcholak – Nico Varela, Dominik Furman, Damian Rasak (67 Semir Stilic), Damian Szymański – Giorgi Merebaszwili (56 Karol Angielski) – Ricardinho.
Górnik Zabrze: Tomasz Loska – Adam Wolniewicz, Paweł Bochniewicz, Jesus Jimenez (Adrian Gryszkiewicz), Łukasz Wolsztyński (82 Daniel Smuga), Michał Koj, Dani Suarez, Igor Angulo, Kamil Zapolnik (79 Marcin Urynowicz), Szymon Matuszek, Maciej Ambrosiewicz.
Pozostałe wyniki: Śląsk Wrocław – Lechia Gdańsk 0:2, Jagiellonia Białystok – Arka Gdynia 3:1, Miedź Legnica – Wisła Kraków 2:0, Legia Warszawa – Korona Kielce 3:0, Zagłębie Sosnowiec – Zagłębie Lubin 1:2, Cracovia – Lech Poznań 1:0, mecz Piast Gliwice – Pogoń Szczecin został rozegrany 3 grudnia.
Po meczu trener Wisły Kibu Vicuňa powiedział: – Jest to ciężki moment dla nas dlatego, że był to trudny mecz z Górnikiem. Wiedzieliśmy o tym. Pierwsza połowa, choć nie graliśmy źle, była wyrównana i było 0:1. W drugiej zaczęliśmy najgorzej jak można było. Goście trafiali szybkie bramki. My zareagowaliśmy – zmieniliśmy ustawienie, zrobiliśmy zmiany kadrowe i chcieliśmy zacząć ryzykować, grać na dwóch napastników, w ustawieniu 3-5-2 i też to nie wyszło.
O takim meczu, jak sobotni, chciałoby się szybko zapomnieć, ale nie można. Kibice przez ponad półtorej godziny marznąc patrzyli, jak nieporadnie po murawie poruszają się zawodnicy. A najgorsze jest to, że w tym spotkaniu praktycznie nie było obrony.
Na konferencji przedmeczowej trener zapowiadał, że nie ma powodu do zmartwienia, że w zespole zabraknie Cezarego Stefańczyka, który musiał pauzować za żółte kartki. Na boisku okazało się, że nie tylko nie miał kto go zastąpić, ale pozostali obrońcy zachowywali się tak, jakby również pauzowali.
Grupa mistrzowska była na horyzoncie, teraz bardzo się oddaliła. Oczywiście nie wszystko jest stracone i szanse na zajęcie miejsca wśród ośmiu najlepszych zespołów nadal są realne. Ale żeby awansować, trzeba bardzo grać, a motywacji w sobotnim meczu zabrakło.
Być może zawodnicy uwierzyli, że trener Vicuna na ławce wystarczy, żeby zwyciężać. Dotkliwa porażka z Górnikiem, który w tym sezonie nie poraża skutecznością, powinna ściągnąć piłkarzy na ziemię i przypomnieć, że kilka tysięcy kibiców przychodzi na stadion, by zobaczyć dobrą grę. Nie zawodników, którzy za wszelką cenę chcieli w sobotę udowodnić, że mecz nic a nic ich nie obchodzi.

Jol.
fot. D. Ossowski

Reklama

Zła pogoda, zła gra, fatalny wynik komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

PROMOCJA 699zl Węgiel

Witam mam do sprzedania węgiel Ekogroszek , orzech , kostka , miał ceny bardzo atrakcyjne .


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez tp.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

TYGODNIK PŁOCKI SP Z O O z siedzibą w Płock 09-402, Pl. Stary Rynek 27

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"