W tamtym roku wielu w kraju i za granicą nie wierzyło, że Astigmatic w Płocku się odbędzie, że będzie bezpłatny, że przyjedzie taka sława jak Carl Greg. A jednak. W tym roku będzie powtórka. Jest już przygotowanych 40 tys. specjalnych opasek identyfikacyjnych na ręce, upoważniających do bezpłatnego wejścia na teren imprezy. Przygotowania do drugiej edycji Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Elektronicznej “Astigmatic”, jedynej w Europie Środkowej imprezy przedstawiającej ten nurt muzyki, są obecnie na najwyższych obrotach. Będzie dłużej, atrakcyjniej i głośniej.
Po ubiegłorocznej edycji festiwal zyskał uznanie publiczności (20 tys. uczestników), jak i artystów z Polski i świata zaproszonych do Płocka. Miasto także i w tym roku wykazuje daleko idącą pomoc, włącznie z finansowym zaangażowaniem i przyjęciem roli współorganizatora. Z tego tytułu Płock będzie musiał wyłożyć połowę sumy potrzebnej do organizacji festiwalu, a kosztuje on 1 mln. zł. Spokojnie. Pieniądze nie będą pochodziły jedynie z wyznaczonej puli z budżetu. Znalazło się szerokie grono sponsorów (m. in. Płocki Orlen, ZEP i PERN), tym bardziej że reklama w zamian będzie gigantyczna.
Największe novum tegorocznej imprezy polega na usytuowaniu sceny na wodzie – stanie ona na barkach zacumowanych na Wiśle w odległości kilku metrów od brzegu, tak aby obraz ze sceny odbijał się w wodzie, co da dodatkowy efekt do wykorzystania m.in. przez wizualistów. Pomysłów im nie brakuje. Będzie co oglądać na głównym ekranie wielkości 80 m kw, jak i mniejszych pobocznych, bo zaledwie 24 m kw.
Wydarzenia festiwalowe rozegrają się na trzech scenach – głównej na Wiśle – występy i sety dj, w Małachowiance, gdzie odbędą się prezentacje multimedialne, projekcje filmów, oraz w namiocie after-party, zlokalizowanym na plaży. After-party rozpocznie działalność po zakończeniu występów na scenie głównej, więc wszyscy chętni będą mogli bez przerwy kontynuować zabawę, tym bardziej że koncerty będą trwały przez trzy dni i trzy noce bez przerwy. Nieco ucierpią przez to mieszkańcy Starego Miasta, bo tegoroczny sprzęt nagłośniający należy do najlepszych na świecie. – Za hałas i utrudnienia chciałbym przeprosić wszystkich płocczan. Pociechą niech będzie fakt, że dzięki tej imprezie Płock zyska na promocji w kraju i za granicą – twierdzi Mirosław Milewski, prezydent Miasta Płocka. Jest dumny z tego przedsięwzięcia, ma nadzieję, że wkrótce stanie się imprezą tak ważną w kraju jak festiwal w Sopocie i Opolu.
Z jednej strony będą utrudnienia, ale z drugiej strony będzie można zarobić. Płocki taksówkarz, który wiózł Cezarego Tormanowskiego, inicjatora festiwalu, nie wziął od niego ani złotówki za kurs. – W ubiegłym roku podczas dwóch dni tej imprezy zarobiłem tyle, ile zarabiam w miesiąc. Jak mogę teraz od pana brać pieniądze – stwierdził taksówkarz.
Zainteresowanie festiwalem jest ogromne. Od początku lipca na stronę weszło ponad 150 tys. ludzi. Organizatorzy wierzą jednak, że w Płocku pojawi się nie więcej niż 40 tys. Dla rzeszy fanów starają się zapewnić jak największy porządek i ochronę. Cały teren festiwalowy dla bezpieczeństwa będzie odgrodzony. O wandalskie wybryki się nie obawiają, bo „to przecież nie Jarocin i tej muzyki słuchają ludzie o zupełnie innym nastawieniu do świata”. Każdy, kto będzie chciał wejść na imprezę, musi wypełnić formularz dostępny na stronie internetowej imprezy i zostawić ją przy jednym z trzech wejść prowadzących na imprezę (tam również będą dostępne owe ankiety, które sprawią, że nikt nie będzie anonimowy. Zawierają również regulamin, zabraniający np. używania w czasie koncertów gwizdków. W zeszłym roku gwizdanie publiczności przeszkadzało artystom, „bo to przecież nie jest berlińska Parada Miłości”). W zamian za pozostawienie formularza, każdy dostanie opaskę na rękę. Nie będą wpuszczane osoby pod wpływem alkoholu i innych używek. Przy jednym z wejść przy Farze będzie mieścił się depozyt, w którym będzie można zostawić rzeczy zarekwirowane przez ochronę (alkohol, szklane butelki). Korzystać będą mogli z depozytu „mieszkańcy” pola namiotowego, które stanie za namiotem After party na plaży.
Jako ciekawostkę dodam, że przy Astigmaticu zatrudnionych zostało 40 osób obsługi technicznej, ponad 60 ochroniarzy, plus policja i straż miejska i WOPR, no i 200 wolontariuszy pomagających w sprawach organizacyjnych. Przyjadą dwa sklepy płytowe z Poznania i Warszawy. Astigmatic ma charakter przeglądu artystów i zespołów prezentujących szerokie spektrum muzyki elektronicznej, daleko wykraczające poza potoczne rozumienie terminu „muzyka klubowa”. Nie powtarzają się wykonawcy z ubiegłego roku. Niektórzy artyści, byle tylko w Płocku wystąpić zrzekają się honorariów, decydując się jedynie na pokrycie kosztów pobytu i przyjazdu. Jest ogromne zainteresowanie imprezą producentów z całego świata. Festiwal będzie więc przy okazji wielkim branżowym spotkaniem. Główni wykonawcy Astigmatic 2004 to: Metro Area, czyli nowojorski duet Morgan Geist i Darshan Jasrani. Wystąpią na scenie głównej w sobotę między 2 a 3 rano, Tiga z Montrealu, pojawi się w piątek również na scenie głównej w godz. 23.45 – 01.40, zaraz po nim Glimmer Twins, czyli projekt producencko dj’ski tworzony przez Belgów Mo i Benoelie, no i Norman Jay, który grał m.in. dla Micka Jagger’a, Roberta de Niro, Georg’a Michal’e, Will’a Smith’a, oraz ostatnio dla MTV. W Płocku pojawi się w sobotę na głównej scenie między godz. 23.20 a 01.20.
Obok muzyki nie zabraknie też vjing’u, czyli współczesnej techniki montownia obrazów wideo na żywo, polegającej na szybkim łączeniu ruchomych obrazów przy pomocy miksera, a następnie ich projekcji na dużym ekranie. Wszystko zaprezentowane zostanie w szalonym tempie miksów, profesjonalnie wykonanych przez artystów z Francji, Kanady, Polski, USA i Włoch.
Od zeszłego roku Fundacja Moma Film organizuje w czasie festiwalu Astigmatic pokazy filmowe, odbywające się w Małachowiance. Repertuar Astigmatic Kino obejmuje projekty zrealizowane w różnych formatach i prezentujące różne dziedziny sztuki audiowizualnej. Nazwa festiwalu Astigmatic pochodzi od pamiętnej płyty Krzysztofa Komedy, stąd w tym roku zostanie przypomniana jego muzyka komponowana dla kina i filmu animowanego. Zobaczymy też po raz pierwszy w Polsce projekt znanego francuskiego performera Juliena Marie „Demi Pas”, premierę europejskiego filmu dokumentalnego „Maestro” w reżyserii Josella Ramosa. Późnym wieczorem odbywać się będą pokazy filmów awangardowych wyznaczających nowe kierunki w kinie, czyli „Hotel” Mike’a Figgisa i „The Decay of Fiction” Pata O’Neila. Na wszystkie pokazy wstęp jest wolny. Szczegółowy program imprezy zamieścimy w kolejnym numerze.
BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze