Reklama

Napastnicy w formie

10/02/2010 15:54
Mecze kontrolne Wisły

Piłkarze nożni Wisły Płock, podopieczni trenera Jana Złomańczuka, na własnych obiektach przygotowują się do rundy rewanżowej sezonu 2009/2010. O ile pierwszą część sezonu, rundę jesienną, należy uznać za bardzo nieudaną, o tyle kibice mają nadzieję, że druga będzie już zupełnie inna, pozwoli bardziej optymistycznie spojrzeć w przyszłość drużyny.
W okresie przygotowawczym zaplanowano szereg meczów kontrolnych. Nie wszystkie dochodzą do skutku. Wielka szkoda, że nie udało się rozegrać piątkowego pojedynku z Widzewem Łódź. Byłby to doskonały sprawdzian dla płockiego zespołu, ale to rywale zrezygnowali ze spotkania. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że trener Paweł Janas wolał uniknąć konfrontacji z Wisłą, bo w jego drużynie kilku piłkarzy jest kontuzjowanych. A wynik poszedłby w świat.
Wcześniej, w środę, Wisła podejmowała Start Otwock, szóstą drużynę II ligi grupy wschodniej. I połowa meczu nie była porywająca, a bezbramkowy remis najlepiej świadczy o mizerii na boisku. Na usprawiedliwienie zawodników obu drużyn trzeba dodać, że warunki atmosferyczne nie były sprzyjające. Niska temperatura, zmrożona płyta sztucznego boiska znacznie utrudniały grę kombinacyjną, nie pozwalały w pełni rozwinąć swoich możliwości napastnikom.
Pogoda utrudniała też parady bramkarzom. W 52 min. Przemysław Mierzwa nie zdołał poradzić sobie z mocnym strzałem Chrisa Okafora Agu i niespodziewanie goście zaczęli od prowadzenia. Na szczęście taki scenariusz nie podciął skrzydeł Nafciarzom.
W 55 min. spotkania gospodarze doprowadzili do wyrównania. Autorem bramki był Sławomir Jarczyk. Drugiego gola dla Wisły strzelił w 72 min. Daniel Koczon, w 79 min. na listę wpisał się nowy nabytek Nafciarzy Marcin Nowacki, a wynik spotkania ustalił Robert Chwastek w 85 min.
I połowa meczu: Melon, Nadolski, Żytko, Jarczyk, Lasocki, Masłowski, Wyczałkowski, Juszkiewicz, Wiśniewski, Nowacki, Burski.
II połowa: Mierzwa – Pęczak, Jarczyk, Pacan, Grzelak, Szabat, Juszkiewicz, Nowacki, Chwastek, Solecki, Koczon.
Trener Jan Złomańczuk nie chciał po meczu oceniać swoich zawodników, licząc, że może zrobi to po potyczce z Widzewem. Jak kibice doskonale wiedzą, spotkanie z łodzianami nie doszło do skutku, a podopieczni trenera Złomańczuka rozegrali mecz kontrolny z kolegami z drugiej drużyny. Nietrudno się domyślić, że pierwszy zespół rozgromił drugi 7:1. Bramkę dla rezerw strzelił Klepczyński, zaś dla Wisły I: Koczon 3, Grzelak 2, Masłowski i Solecki po 1.
Zespoły wystąpiły w składzie:
Wisła I: Melon – Pęczak, Jarczyk, Żytko, Grzelak, Masłowski, Juszkiewicz, Nowacki, Chwastek, Majewski, Koczon – w I połowie oraz Mierzwa – Pęczak, Pacan, Nadolski, Grzelak, Wiśniewski, szabat, Nowacki, Lasocki, Solecki, Koczon – w II połowie.
Wisła II: Malec – Bojaruniec (Wachaczyk), Bieńkowski, Kowalczyk, Lemanowicz (Ragaman), Klepczyński, Paczkowski, Gigacz, Zawalich (Wyszogrodzki), Załęski, Kustra.
Padło wiele bramek, ale nie był to, zresztą zgodnie z przewidywaniami, fantastyczny mecz. – Zawodnicy ciężko pracują, chociaż na boisku nie wszystko wychodzi – mówi Tadeusz Świątek, dyrektor sportowy Wisły Płock. – Od czasu do czasu udaje się skonstruować składniejszą akcję, ale przecież na tym etapie przygotowań sama gra jest mniej istotna. To przede wszystkim przerywnik w ciężkich treningach i to, co jednak piłkarze lubią robić najbardziej. Za wcześnie na jakiekolwiek oceny, bo każdy sparing zespół gra w innym składzie i w innym ustawieniu. Na tym etapie przygotowań to normalna rzecz. Najważniejszy jest dla nas start ligowy, choć każdy mecz będzie wzbudzał ogromne emocje. Jesteśmy w gronie ośmiu drużyn, którym grozi spadek. Mam nadzieję, że szybko się wydostaniemy z tej strefy.    Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości