:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
.

Miała być droga, będą ziemniaki!

Miała być droga, będą ziemniaki!
Tygodnik Płocki 21/08/2019 15:10

Jednym z największych problemów niemal każdej gminy w Polsce jest brak porządnych, asfaltowych dróg

. Z nastaniem wiosny i jesieni telefon w redakcji się urywa, a czytelnicy opowiadają o scenach rodem z horrorów, jak to muszą brodzić w błocie, by dostać się do swojej posesji. Dlatego każda informacja, że droga zostanie przez gminę wybudowana, natychmiast rozpala emocje i oczekiwania, kiedy wreszcie będzie można spokojnie nią przejechać.
Przed rokiem wójt gminy Radzanowo Sylwester Ziemkiewicz nakazał geodecie wytyczenie drogi gminnej nr 157 i 180. Ten pracę wykonał, wyznaczając 12-metrowy pas drogowy, oznaczając teren znakami geodezyjnymi.
Rolnicy, którzy mieli swoje ziemie wzdłuż planowanej drogi oddali wytyczone tereny i wydawało się, że już nic nie stanie na przeszkodzie, by niezwykle potrzebna inwestycja została zrealizowana.
Droga, o której jest mowa, to łącznik między Imielnicą a Stróżewkiem, z której bardzo często korzystają pracownicy Orlenu, jadący z tej części powiatu płockiego do pracy w Kombinacie. Część drogi jest już wyasfaltowana, należało tylko położyć nową nawierzchnię na pozostałych odcinkach.
Gmina ma projekt budowlany na całe 2 km, a realizowała kolejne odcinki wraz z pozyskiwaniem z różnych źródeł dotacji. W planach było jej dokończenie w przyszłym roku, a teraz miała być realizacja kolejnego odcinka, na który gmina otrzymała pieniądze od marszałka województwa.
Rolnicy mający swoje gospodarstwa przy tej drodze są zawiedzeni. – Mieliśmy nadzieję, że wreszcie ten temat zostanie załatwiony. Kiedy geodeta wytyczył pas drogi, wszyscy przestaliśmy użytkować ziemię, by było na niego miejsce. Wszyscy oprócz jednego sąsiada, który najpierw posiał tam pszenicę, a teraz ziemniaki. Jak twierdzi, nie zamierza nic oddawać gminie. I mamy impas, bo bez tej ziemi droga nie powstanie – tłumaczą.
Jak zdołaliśmy ustalić, rolnik początkowo zdecydował się oddać ziemię. Nawet chwalił się wśród sąsiadów, że oddał na drogę aż 30 arów. Ale to wcale nie było tak, że oddał ze swojego. Po prostu przez lata użytkował pas ziemi dlatego, że droga na planach była, ale nie została wytyczona w terenie i nie powstawała.
Dlatego rolnik uznał, że przez zasiedzenie – w dobrej wierze – ma tę ziemię na własność i nie musi oddawać jej pod drogę. Jego zdaniem wszystkim użytkownikom wystarczała ta, 5-metrowa droga, z której wszyscy korzystali do tej pory.
Jak rozwiązać problem?
Rolnik zasadził ziemniaki i za nic miał prośby sąsiadów, by oddał wytyczony przez geodetę pas drogi. – Aż trudno zrozumieć, dlaczego gmina nie potrafi poradzić sobie z jednym rolnikiem, który działa przeciwko całej społeczności. Musieliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i napisaliśmy zawiadomienie do policji i prokuratury – tłumaczą.
„Niniejszym zawiadamiamy, iż doszło do zniszczenia znaków geodezyjnych pasa drogowego na drodze gminnej Nr 175 i drodze Nr 180 w Nowym Boryszewie przez rolnika. Doszło też do zaorania części drogi gminnej i zwężenia tym samym pasa drogowego przez rolnika mimo wytyczenia pasa drogowego przez geodetę w 2018 roku na zlecenie Urzędu Gminy. Brak reakcji władz gminy na wyżej wymienione przestępstwo spowodowało, iż mieszkańcy są zmuszeni do zawiadomienia prokuratury i policji. Prosimy o wszczęcie i przeprowadzenie w niniejszej sprawie postępowania”. Na dole pisma widnieją podpisy zawiadamiających.
Rolnicy tłumaczą, że nie chcą, by ta sprawa została zamieciona pod dywan. – Władze gminy nie mogą nic zrobić i pewnie wkrótce się okaże, że z powodu jednej osoby droga nie powstanie. Mieliśmy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli bez problemów dojeżdżać do naszych posesji, że bez problemu dojadą do nas kurierzy i kontrahenci, bo zostanie położony asfalt. Jak się okazuje, na razie nic z tego – mówią rozgoryczeni.
Trzeba czekać
na wyrok sądu
Wójt gminy Radzanowo Sylwester Ziemkiewicz potwierdza, że jeden z rolników nie chce oddać części pasa drogowego i nadal uprawia tam ziemię. – Geodeta zatrudniony przez gminę wytyczył pas drogi, a jeden z rolników zakwestionował tę decyzję. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak oddać sprawę do sądu. Wtedy sąd wyznaczy swojego geodetę i rozstrzygnie, jak ma przebiegać granica. Mam nadzieję, że wyrok sądu zostanie przyjęty przez wszystkich zainteresowanych. Mamy projekt na całą 2-kilometrową drogę i całość musi być wykonana. Zdajemy sobie sprawę, że jest tam spory ruch samochodów i dlatego konieczne jest jej wyasfaltowanie – zapowiada wójt.
Wójt Ziemkiewicz potwierdza, że rolnik użytkował ziemię w tych granicach od lat. Rzeczywiście może brać pod uwagę zasiedzenie w dobrej wierze. Gmina ma swoje dokumenty i zgodnie z nimi geodeta wyznaczył pas drogowy. W tej sytuacji tylko sąd może wydać wyrok i rozstrzygnąć sprawę.
– Mam nadzieję, że rolnik podporządkuje się decyzji sądu, zwłaszcza jeśli pas wytyczy nie nasz geodeta i nie strony kwestionującej czynności, ale właśnie sądowy – mówi wójt.
Za rok mieszkańcy okolicznych miejscowości oraz dojeżdżający do pracy w Orlenie mieli korzystać z nowo wybudowanej, szerokiej drogi. Wszystko jednak wskazuje na to, że nie nastąpi to w 2020 roku, ale później, po decyzji sądu.
Z powodu niezadowolenia jednego człowieka wszyscy będą korzystać z polnej drogi, jadąc w hałasie, kurzu, po dziurach, nasypanych kamieniach, które niszczą opony samochodowe.
Okoliczni rolnicy mają nadzieję, że ich sąsiad pójdzie po rozum do głowy i wycofa się z uprawiania spornego kawałka ziemi, a droga zostanie wybudowana. Dzięki temu wszyscy odczują poprawę. I ci, którzy korzystają z drogi jadąc codziennie do pracy, i ci, którzy mieszkają w najbliższej okolicy.Jola Marciniak

Reklama .

Miała być droga, będą ziemniaki! komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama .

Ogłoszenia PREMIUM

PROMOCJA 699zl Węgiel

Witam mam do sprzedania węgiel Ekogroszek , orzech , kostka , miał ceny bardzo atrakcyjne .


Sprzedam działkę 3200m

Sprzedam działkę budowlaną / inwestycyjną w Juryszewie koło Płocka wraz z 3 budynkami! Inwestycja idealna pod praktycznie każdego rodzaju..


Reklama


 Reklama
.


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez tp.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

TYGODNIK PŁOCKI SP Z O O z siedzibą w Płock 09-402, Pl. Stary Rynek 27

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"