:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
15 lat stowarzyszenia „Szansa na życie”
Tygodnik Płocki 27/11/2019 14:29

W głowie ma nazwiska wszystkich osób, którym trzeba pomóc. Ma co prawda swoją listę z nazwiskami, tak na wszelki wypadek. Ale tak naprawdę to nie jest mu potrzebna. Pamięta nie tylko komu, ale jak i kiedy trzeba pomóc. W sytuacjach pilnych działa ekspresowo. Pomoc potrafi zorganizować w ciągu kilku chwil. Za to właśnie rodzice, podopieczni i przyjaciele Wojciecha Rychtera, honorowego prezesa Stowarzyszenia „Szansa na Życie”, podziękowali mu podczas nieformalnego jubileuszu piętnastolecia działalności stowarzyszenia.

Każdy, kto choć przez chwilę mógł rozmawiać, działać, spotkać się z panem Wojtkiem wie, że to człowiek szczególnie wrażliwy. Na hasło pomoc nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. – Niekiedy to myślimy, że ma jakiś wykrywacz osób potrzebujących i jeszcze miejsc oraz możliwości jak to wszystko zorganizować – mówią żartobliwie rodzice podopiecznych Stowarzyszenia. I od razu dodają, że w tym pomaganiu bardzo istotne jest to, że od kilkunastu lat zmienia nastawienie do osób niepełnosprawnych. – Naprawdę łamie stereotypy, bariery. Pokazuje, że trzeba, że można. Zmienia nastawienie ludzi do tego, co jeszcze parę lat temu wydawało się niewykonalne. To w ogromnej mierze właśnie dzięki prezesowi przestał ludzi dziwić widok osób na wózkach w kinie, na zawodach sportowych czy w mieście. A sami niepełnosprawni zaczęli wychodzić do ludzi – mówią wolontariusze działający w stowarzyszeniu.
Bo właśnie dobre, pełne życie osób niepełnosprawnych wśród innych ludzi, a nie w samotności, to główny cel działań pana Wojtka i założonego przez niego w 2004 roku Stowarzyszenia. – Dziś jeszcze nie dowierzam, że to już 15 lat. A może powiem tak, że nie czuję tych 15 lat, bo cały czas coś się dzieje, człowiek jest wkręcony w różne pomysły, a czasami i zakręcony, bo rzeczywiście trzeba czasami działać szybko – mówi Wojciech Rychter.
A jak mówią ci, którzy znają pana Wojtka, działa on szybko i robi bardzo dużo. Od zakupu sprzętu rehabilitacyjnego dla dzieci i dorosłych, leków, po akcje integracyjne, zawody sportowe czy warsztaty dla podopiecznych. Także z jego inicjatywy stowarzyszenie po piętnastu latach ma w końcu własną siedzibę. Budynek przy ulicy Dworcowej 1 przekazało miasto. A pan Wojtek wspólnie z rodzicami dzieciaków, wolontariuszami znalazł sponsorów i środki na remont stuletniego budynku. Po kilku miesiącach znalazł środki na warsztaty. Teraz codziennie grupa 40 osób - niepełnosprawnych i ich rodzin, spotyka się tu na zajęciach w ramach projektu „Wsparcie Tesco – Szansa Dla Sierpca”.
Projekt jest finansowany w ramach VI edycji Programu „Decydujesz, Pomagamy” organizowanego przez Fundację Pracownia Badań i Innowacji Społecznych „STOCZNIA” we współpracy ze spółką Tesco oraz Fundacją Tesco. – Lokalna społeczność zyskała szansę na ofertę zajęć terapeutycznych, których brakuje w naszym powiecie, a które mają ogromne znaczenie dla rehabilitacji społecznej osób z niepełnosprawnościami – mówi Wojciech Rychter. Kolejny projekt stowarzyszenia w ramach programu „InicJaTyWy” otrzymał dofinansowanie od Carlsberg Polska w wysokości 10 tys. zł. Pieniądze przeznaczono na rewitalizację skweru przy ulicy Dworcowej w Sierpcu.
Dzięki grantowi posadzono ozdobne krzewy i rośliny oraz zorganizowano plenerową siłownię, która służy zarówno mieszkańcom Sierpca, jak i podopiecznym Stowarzyszenia.
To nie koniec stowarzyszeniowych projektów. Dzięki udziałowi Gali Charytatywnej „Pomagamy jak umiemy” organizowanej przez Rossmann Stowarzyszenie otrzymało pieluszki i żywność dla dzieci, środki higieny osobistej, chemię gospodarczą oraz kosmetyki pielęgnacyjne. Wszystko o wartości prawie 25 tys. zł. Przed kilkunastoma dniami stowarzyszenie reprezentowało Sierpc na 25. Wielkiej Gali Integracji w Warszawie, organizowanej z okazji Światowego Dnia Osób Niepełnosprawnych. Społecznicy ze stowarzyszenia mają ogromny udział w organizowaniu i tworzeniu sierpeckiego wolontariatu. Począwszy od przedszkolaków przez studentów, po seniorów. Biorą oni udział w koncertach i zbiórkach charytatywnych, imprezach integracyjnych.

Świątek, piątek od rana do wieczora
Tak wygląda praca społecznika. I taki jest też standard pomagania pana Wojtka. – No bo jak liczyć czas, kiedy np. trzeba dostarczyć paczki z jedzeniem. Bo wiem, że ktoś czeka głodny. Bo żywność się zmarnuje – odpowiada Wojciech Rychter na pytanie, jak znajduje na wszystko czas. Stowarzyszenie dołączyło do programu „Nie marnujemy żywności”, a to oznacza, że codziennie z czterech sierpeckich hipermarketów odbierana jest żywność. Wolontariusze robią paczki i rozwożą je swoim podopiecznym, tym będącym w stowarzyszeniu i tym, którzy do niego nie należą. – Trzeba działać szybko. No to paczki robimy wieczorami, albo w nocy, żeby jak najszybciej je dostarczyć. Jak trzeba, jedziemy w sobotę, niedzielę, święta – mówi Wojciech Rychter. To ogromna pomoc, bo tylko w ubiegłym roku przekazano paczki za około 1 mln zł.
Przypadający w tym roku jubileusz stowarzyszenia był okazją do podziękowań za ogromne serce. Wojciech Rychter mówi, że udało się wiele zrobić dla niepełnosprawnych w ramach integracji, sportu i edukacji. – Początki były, jak wszędzie, dość trudne. Trzeba było zachęcać, przekonywać. Ale po pierwszym roku działalności mieliśmy na koncie już prawie 36 tysięcy na pomoc – wspominał Wojciech Rychter. – Wiele zmieniło się i w społeczności lokalnej tolerancja jest większa, jest dużo przychylności – dodaje Wojciech Rychter.
Jak słyszymy w stowarzyszeniu najważniejsze i najpiękniejsze jest to, że zawsze są ludzie, którzy chcą podać rękę. O osobach zgromadzonych w stowarzyszeniu w Sierpcu mówią, że to są społecznicy, od których inni mogą uczyć się zaangażowania, empatii i serdeczności. Dla których sprawy i problemy osób niepełnosprawnych, chorych i potrzebujących są zawsze na pierwszym planie. Stowarzyszenie to przede wszystkim miejsce, gdzie można przyjść, porozmawiać, znaleźć pomoc. Dla działających tu osób stowarzyszenie jest drugim domem. Domem pozwalającym normalnie żyć osobom niepełnosprawnym. To potwierdzają rodzice, wolontariusze „Szansy”. – Córka jest pod opieką stowarzyszenia i widzę, ile dobrego dzieje się tu dla osób potrzebujących pomocy. Przede wszystkim to zasługa Wojciech Rychtera. To taki człowiek, którego nie można zostawić samego. Ma po prostu magnes w sobie i przyciąga. Dzięki niemu to wszystko się kręci – mówił Zbigniew Meller, wolontariusz stowarzyszenia.
Takie same słowa wypowiadali pozostali rodzice związani z „Szansą na życie”. – To nie jest stowarzyszenie, w którym przychodzi się i przesiedzi. Cały czas coś się dzieje. A spotkania pozwalają integrować się, nie siedzieć samotnie w domu. Po prostu inaczej czas płynie, jest rodzinna atmosfera – mówił Leszek Strześniewski, rodzic dziecka będącego w Stowarzyszeniu, wolontariusz Stowarzyszenia. Dodawał, że tu z automatu każdy, kto przychodzi, staje się wolontariuszem. Dla Celiny i Jana Jędrzejewskich bycie w stowarzyszeniu to przede wszystkim aktywne życie dla ich syna. – Bardzo ważne jest dla niego to, by mógł spotkać się z innymi ludźmi. Dzięki temu rozwija swoje sportowe pasje. To w stowarzyszeniu odkryto co potrafi, a potrafi pomagać, opiekować się innymi i zbiera puchary na sportowych imprezach. Ma ich chyba z 60 za wygrane w biegach, rozgrywkach warcabowych – mówili państwo Jędrzejewscy. Ich syn właśnie dzięki temu, że zostały odkryte jego pasje w „Szansie”, ma możliwość realizowania się. Dwa lata temu otrzymał tytuł Mazowieckiego Wolontariusza Roku.

Teresa Radwańska - Justyńska
fot. Stowarzyszenie „Szansa na Życie”

 

Reklama

15 lat stowarzyszenia „Szansa na życie” komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

KONCESJONOWANE złomowanie

KONCESJONOWANE złomowanie pojazdów w celu wyrejestrowania, możliwość odbioru 7:00 - 22:00. Skup aut.


Udzielę korepetycji z chemii

Witam Udzielę korepetycji z chemii dla uczniów szkół podstawowych, szkół średnich oraz studentów. Jestem absolwentem Wydziału Budownictwa, Mechaniki..


SPRZEDAŻ używanych ciągników.

SPRZEDAŻ używanych ciągników.


Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez tp.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

TYGODNIK PŁOCKI SP Z O O z siedzibą w Płock 09-402, Pl. Stary Rynek 27

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"